Pokaż wyniki od 1 do 10 z 164

Wątek: Wiosenne ognisko Bertranda

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Wiosenne ognisko Bertranda

    Dzień 10

    Dzień spotkania. Jesteśmy umówieni na wspólne połazęgowisko z Polejem, jego żoną Hanią i jego dwoma siostrami. Teraz jest mi głupio i jest mi wstyd. Po prostu zapomniałem imion tych przesympatycznych dziewcząt. Próbowałem Poleja namówić, żeby napisał relacje z tego dnia, to by się moja skleroza nie wydała , ale się wykpił. Trudno. Poleju przeproś siostrzyczki swoje za to, ze nie pamiętam ich imion.
    Umówiliśmy się na spotkanie na punkcie widokowym, do którego można dojechać samochodem. Niech się nazywa, ze się nie spóźniliśmy z Renatką, ale mieliśmy dalej na spotkanie. Pogoda przednia była tego dnia. Po powitaniu wsiadamy do rydwanów i jedziemy dalej. Jedziemy drogą wzdłuż starej trasy bieszczadzkiej ciuchci. Po drodze mijamy ruiny wiaduktów kolejowych, że nie wspomnę o najsłynniejszym wypale w Polsce. Migiem przejechaliśmy przez „Kazimierzowo” i dojechaliśmy do ostatniej miejscowości w tej stronie Polski. Zostawiliśmy samochody na przestronnym parkingu hotelowym. Okazała budowla hotelu trochę mnie zasmuciła. Nikt nie wyszedł ze środka, żeby przestawić nam samochody Pusto i głucho. Całokwite olanie potencjalnego klienta. Okazało się, że ostatni bar przy tej drodze też jest zamknięty. Trza było piwo z bagażnika wyjąć…Dalej nie jedziemy, bo jesteśmy z Pyrlandii. Nie rozumiecie? Za dalszy przejazd trzeba płacić…..Nie dość, ze droga płatna jest, to w takim stanie, że jazda na niektórych odcinkach na drugim biegu grozi wszystkimi konsekwencjami. Za to stać nas na kupno biletów na łąki. Po tej rozrzutności przekraczamy drewnianą kładkę na potoku i wychodzimy na przepiękne łąki. Celem naszym jest pewna nekropolia. Szlak prowadzi nas wąską ścieżką poprzez wiosenne trawy. Wszystkim się tutaj bardzo podoba. W pewnym momencie stajemy jak wryci. Idziemy pod wiatr i może, dlatego nie wyczuł nas plujący tutaj lis. Dał się podejść naprawdę blisko. Wyskoczył w górę i opadł uderzając nosem w ziemię. Myślę, że tuż pod ziemią wyczuł kreta, myszkę, czy innego takiego stwora. Bardzo się zdziwił, kiedy nas zobaczył. Po chwili zniknął nam z oczu razem ze swoją zdobyczą. My podążyliśmy ścieżką poprzez wąwozy, przecinając potoki poprzez łąki. W końcu ścieżka doprowadziła nas do betonowej autostrady. Niestety autostrada ta jest tak skonstrułowana, że ma tylko jedną nitkę. Ma za to duży plus nie jest płatna. Co prawda nie wolno po niej jeździć, ale za to chodzenie po niej jest gratis. W pewnym momencie jedna z Polejowych sióstr stwierdziła, ze popełniliśmy błąd. Otóż w tak pięknych okolicznościach natury brak piersiówki jest niewybaczalnym błędem. Taką mądrą siostrę ma Polej. Wszyscy ze smutkiem się z nią zgodziliśmy i z opuszczonymi głowami pomaszerowaliśmy dalej. Pomimo opuszczonych głów widzieliśmy mijane stare krzyże przydrożne. W końcu kiedyś żyło tu przeszło tysiąc osób we wsi. Oglądając krzyże, kwiaty, rzekę nie spiesząc się doszliśmy do celu naszej wędrówki. Po zwiedzeniu nekropolii usiedliśmy na ławkach przed cmentarzem. Wtedy wyjąłem z plecaka flaszeczkę, którą jak uważni słuchacze tej ogniskowej gawędy pamiętają dostałem w Krakowie. Oj PiotrkuF jak wtedy Ciebie wspominaliśmy. Musiało Ci się wtedy czkać… Trunek ten miał tylko jedną wadę, ale za to fundamentalną. Szybko się skończył. Zostawiłem towarzystwo z pustą flaszką a sam…/no nie! Nie poszedłem po pełną!/ poszedłem na pobliski drugi cmentarz. Kiedy wróciłem do reszty Polej dał hasło do powrotu. Wracaliśmy tą sama drogą, czyli betonową autostradą. Po drodze mieliśmy kilka odpoczynków, bo nie mieliśmy się dokąd spieszyć. Nie skręciliśmy też na ścieżką na łąki tylko dalej po betonie poszliśmy prosto. Za to mogliśmy obserwować kunszt inżynieryjno-hydrologiczny zwierząt futerkowych, które ty znalazły swój azyl. W końcu udało nam się dojść na parking hotelowy. Bar nadal zamknięty był. Pojechaliśmy, więc do „Kazimierzowa”. Tam jest taki lokal o pięknej nazwie :"Lisia nora”, w którym zawsze serwuje się wyśmienite jedzono. Tak było i tym razem. Pojedliśmy, popiliśmy piwem, pogadaliśmy sobie i ……pożegnaliśmy się. Poleje pojechali na nocleg, a my w drugą stronę, czyli też na nocleg. No może nie od razu, ale do Zawozu. Tam nastąpiły długie Polaków rozmowy z Danusią i Krzysztofem.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Polej
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Międzychód
    Postów
    1,153

    Domyślnie Odp: Wiosenne ognisko Bertranda

    To był wspaniale spędzony dzień. Pomimo dwunastogodzinnej, nocnej jazdy samochodem zmęczenie uległo urokowi cudownych miejsc okraszonych wspaniałym towarzystwem i "piotrkowym" rarytasem oczywiście. Czegóż można chcieć więcej? Dzięki Bertrandzie (i Renatko oczywiście) za ten błogi czas wspólnie spędzony. Szkoda tylko, że dzień tak krótki jest i to co dobre szybko się kończy.
    Pozdrawiam
    Przemek

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Wiosenne ognisko Bertranda

    Jak to dobrze, że lis się spłoszył i Was nie opluł, bo skoro te małe zwierzątka padały trupem to u Was mogło się skończyć paraliżem lub co najmniej poparzeniami

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Polej
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Międzychód
    Postów
    1,153

    Domyślnie Odp: Wiosenne ognisko Bertranda

    Nie zapomnę miny lisa, kiedy zorientował się, że podeszliśmy tak blisko. Zwrot jaki wykonał w powietrzu i ucieczka też były niesamowite. Powiedzenie o „szczwanym lisie” wzięło w łeb!
    Pozdrawiam
    Przemek

  5. #5
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,264

    Domyślnie Odp: Wiosenne ognisko Bertranda

    Szyfrujesz Bertrandzie niczym rasowa enigma. A ja potem przez trzy dni jeżdżę i szukam kawiarni Lisia Nora w Kazimierzowie.
    No dobra. Aby uzupełnić Twe opowiadanie dołączę dwa zdjęcia.
    Pierwsze zrobione na wspomnianym przez Ciebie cmentarzu w Zniżaczu Dolnym.
    Budzi refleksję o losach i historii ludzi którzy kiedyś tu żyli. I jak widać po pisowni nie tylko niegramotni Bojkowie to byli.
    Drugie zdjęcie -z tym szlakiem- zrobione w Tarnawie - ale co to za szlak ? i dokąd prowadzi ???
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 27-11-2009 o 15:47 Powód: słówko

  6. #6
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Wiosenne ognisko Bertranda

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    ...Drugie zdjęcie -z tym szlakiem- zrobione w Tarnawie - ale co to za szlak ? i dokąd prowadzi ???
    Myślę, że to jest początek szlaku na punkt widokowy nad sarkofagiem baronowej. Kiedyś dałem z buta do tego miejsca właśnie z tej metropolii. Nie wiedziałem, że za opłatą można skorzystać z autostrady.
    bertrand236

  7. #7
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,264

    Domyślnie Odp: Wiosenne ognisko Bertranda

    Bertrand napisał :
    Myślę, że to jest początek szlaku na punkt widokowy..
    Otóż znakowana ścieżka (niebieskie kwadraciki) (tzw.górnego Sanu) zaczyna się w Bukowcu.
    To zdjęcie zrobione zostało w Tarnawie. Niebieskie kółka skręcały w lewo i giną w chaszczach.
    Mniej więcej w okolicach opisanych przez Ciebie tak :
    ...Po tej rozrzutności przekraczamy drewnianą kładkę na potoku i wychodzimy na przepiękne łąki....

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Solina, ognisko, impreza
    Przez martek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 16-08-2012, 10:42
  2. Wiosenne krokusy
    Przez Krysia w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 15-04-2008, 18:22
  3. Ognisko w Bieszczadach
    Przez mouse w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 21-06-2005, 13:27
  4. Ślady wiosenne
    Przez wojtekbieszczad w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 15-05-2005, 23:25
  5. Wiosenne niepokoje
    Przez Derty w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 02-05-2005, 01:15

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •