Nie zapomnę miny lisa, kiedy zorientował się, że podeszliśmy tak blisko. Zwrot jaki wykonał w powietrzu i ucieczka też były niesamowite. Powiedzenie o „szczwanym lisie” wzięło w łeb!
Nie zapomnę miny lisa, kiedy zorientował się, że podeszliśmy tak blisko. Zwrot jaki wykonał w powietrzu i ucieczka też były niesamowite. Powiedzenie o „szczwanym lisie” wzięło w łeb!
Pozdrawiam
Przemek
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)