Witam! Wróciłem z tygodniowego pobytu w Bieszczadach. Noclegi miałem w Polańczyku (1), Ustrzykach Górnych (4) i w Wetlinie (2). Trasy starałem się ułożyć tak, aby mieć zapewniony dojazd Veolią lub możliwośc pieszego dojścia z lub na kwaterę. Oferta komunikacyjna jest skromna, ale Veolia Transport kursowała generalnie zgodnie z rozkładem, a i na busa lub stopa można było liczyć. Z Veolii korzystałem w następujących relacjach: Rzeszów - Sanok, Sanok - Polańczyk (sobota), Polańczyk - Lesko, Lesko - Ustrzyki Górne (niedziela), UG - Widełki, Wołosate - UG (dni robocze), Wetlina - Rzeszów (sobota). Autobusy jeździły dość punktualnie (zdarzały sie małe spóźnienia,jak i przyjazd przed czasem). Natomiast z busami jest sytuacja trochę inna. W poniedziałek rano pytałem się kierowcy busa parkującego w UG, jaka jest szansa na busa z UG do Wetliny w czwartek rano. Odpowiedział mi, że ludzi w środku tygodnia jest mało, więc szanse są znikome. Z kolei w środę inny kierowca na to samo pytanie odpowiedział, że zawozi grupę z Wetliny do Wołosatego i ok. 9:30-9:40 będzie wracał do Wetliny. Kiedy przyszedłem w czwartek na przystanek jeden bus do Wetliny też miał jechać o konkretnej wyznaczonej godzinie, ale jeszcze wcześniej podjechał inny. Na trasie też mijalismy kilka busów. Na stopa wracałam z Wołosatego. Kierowca zatrzymał się z własnej inicjatywy. Porównanie cen w relacji UG - Wołosate: 3,20 zł Veolia, 5 zł bus.


Odpowiedz z cytatem