Hm...
Kolektory to może i są 'ekologiczne' ale wiatraki?:O Ja w swoich parkach z całej siły blokuję zakusy budowy takich elektrowni. Już nawet nie chodzi o ochronę krajobrazu, choć akurat w Bieszczadach byłoby to bodaj najważniejsze:/ Ale jednak wszelkich argumentów przeciw jest co najmniej tyle ile za. A to już wystarczy, żeby tak wątpliwe rozwiązanie stosować na obszarach chronionych. I to w czasach, gdy na zachodzie narasta opór przeciwko takim inwestycjom gdziekolwiek, przesuwa się ich położenie z np pasa przybrzeżnego w głąb morza, zatrzymuje się całe krajowe strategie i plany budowy energetyki wiatrowej (vide Irlandia). A tu? Proszę...ochroniarze spod znaku PN-u wierzą w ekologiczność wiatraczków:P Oj niedobrze, niedobrze...
derty