Piskal, bardzo fajnie to opisałeś i z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg. A gdyby tak w przyszłym roku zrobić sobie dłuższą pieszą wyprawę biegiem Sanu?

Co do Ruskiego, to chętnie bym zobaczył ten artykuł, o którym piszesz. Może ktoś mógłby go zeskanować i mi podesłać.