Stały Bywalcze!To,że dopingujesz Piskala,pochwalam.To,że"zalecasz" mu przemilczanie jakiejś dniówki i ograniczenia sie do wrażeń wieczornych,to już nie bardzo!Niech pamiętnik znaleziony w Sanie będzie solidną relacją a nie wybiórczym wspomnieniem tego co słuszne i poprawne!Chcemy PRAWDY!!!!


Odpowiedz z cytatem
kiedy na Wetlińską wchodzić. Ja osobiście chodzę na Wetlińską popołudniem. Najczęściej luzy. 27 września nawet wyglądałam jakiegoś przystojniaka, który zajrzał by mi do oka [udało mi się idąc wsadzić sobie w oko gałązkę] i chciałam, aby ktoś sprawdził czy coś z niej nie zostało. A tu lipa, musiałam odsiedzieć z półgodziny na Orłowicza, za nim jakieś dziewczyny się pojawiły. A potem miałam jeszcze godzinę do zachodu słońca, w ciszy i spokoju sobie tam posiedziałam. 