Często jest tak, że ludzie chcą sobie robić drzewną rzeźnię na podwórku. Oczywiście znajoma jak jest bogata może wnieść odpowiednią opłatę od cm obwodu na 1.3 m żeby drzewo wyciąć. Rolą urzędnika jest ochrona zieleni miejskiej i tym się pewnie kierował. Często przyczyny, dla których obywatele chcą wycinać drzewa są tak dziwne i śmieszne, jak dziwna i śmieszna jest głupota dobrodziejów oddrzewiających w pień polskie lastrikowe nekropolie.