Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec Zobacz posta
O godz. 19:30 dwie grupy turystyczne wreszcie się zintegrowały. Najpierw spotkaliśmy się w Piskalowej willi, ale ponieważ nie mogliśmy tam odtworzyć mojego debiutu filmowego, przenieśliśmy się do baru.
.
No tak, a o kaniach ani be, ani me, ani chleba z masłem.
Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec Zobacz posta
19 września




W roli gospodarza występuje poniekąd również i Piskal - piecze nam na ruszcie kotleciki.




.
Ano tak było, rzeczywiście czuję się tam jak u siebie, albo i lepiej, bo u mnie las malutki (jak na moje wymagania) i pagórki niezbyt wysokie (jak na moje wymagania).

PS.To była karkówka nie kotleciki, bo jeszcze moi czytelnicy pomyślą, że kotleciki bieszczadzko-piskalskie piecze się na ruszcie.
Pisz dalej, miło się wraca do tamtych chwil.