Jesteś kronikarzem bardzo dobrym, ale w tym wypadku niedoinformowanym.
Jeszcze owego 16 września (czyli dzień przed wycieczką na Otryt) miała miejsce mniej więcej taka wymiana zdań pomiędzy mną a Jurko (już po Waszym powrocie z Dwernika Kamienia):
- Jak tam Rysiek, nie agitował Was radiomaryjnie ? Bardzo Was umoralniał i katechizował po drodze ? - zapytałem Jurko.
- A jakże! Ojciec Prowadzący nas pouczał, często cytował słowa ojca dyrektora i prowadzących audycje - odpowiedział Jurko.
Tak mi się to spodobało, że natychmiast poinformowałem Wojtka1121 o owym Ryśkowym pseudonimie. On sam tego nie wymyślił.
Albo to więc pomysł samego Jurko, albo wymyślili to wspólnie z Wojtkiem Myśliwcem (skoro Ty o tym nie wiedziałeś).
A dalej to już faktycznie było tak jak Ty napisałeś. Wojtek1121 to trochę rozpropagował. Specjalnie starać się nie musiał - przyjęło się prawie automatycznie.



