Pokaż wyniki od 1 do 10 z 17

Wątek: Malinowe wypady w Bieszczady

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie Odp: Malinowe wypady w Bieszczady

    Wypad nr 5 dwudniowy 8 - 9 sierpnia
    Lutowiska - Muczne - Bukowe Berdo - Tarnawa Niżna - Połonina Caryńska

    Jak zwykle bywa w ostatniej chwili dowiaduję sie ze mamy wolny weekend.W piątek od rana obdzwaniam możliwe miejsca noclegowe - środek sezonu więc musi być łut szczęscia aby coś znaleźć .Udaje się - mam do wyboru Hotel Górski w UG i Hotelik w Tarnawie - wybieram druga opcję ze względu na cenę i spokój .
    Wyjeżdzamy wczesnym rankiem - pogoda przeciętna - sporo chmurek na niebie .Tradycyjnie w Lutowiskach na punkcie widokowym zjadamy śniadanko - choć ja zjadam symbolicznie - jakoś nie mam apetytu.Jedziemy do Mucznego - jest chlodno i lekki zimny wiaterek podwiewa.Coś mnie oświeca i biorę dodatkowe dresy do plecaka .Kupujemy bileciki i zaczynamy wspinaczkę .Jest trochę mokro po wczesniejszych opadach a my sobie podlagamy ze szlaku czy gdzieś jakiegoś borowika nie widać .Niestety same trujaczki .W lesie podziwiamy cudne narośle na pniach buków - istne rzeźby natury - patrząc chwilkę idzie dopatrzyć sie róznych kształtów .Po wyjści z lasu na połoninę robimy postój na batonika .Jest dużo zimniej niż na dole i dokucza wiatr - ubieram pod spodnie dresy - troszkę cieplej .Przechodzimy cała grań Bukowego - w dole fajnie widać Muczne - ale widocznośc nie rozpieszcza zbytnio .Jak zwykle siadamy sobie na odpoczynek na grani - szukamy miejsca osłoniętego od wiatru i podziwiamy grzbiet m.in.Szerokiego Wierchu.Byłoby względnie pusto na górze gdyby nie wycieczka dzieciaków - fajne smarkacze .Lornetkujemy sobie okolicę - no i powoli schodzimy do Mucznego .To moja pierwsza wyprawa w profesjonalnych butkach - udało mi sie zdobyć Bergsony Lady Dolomiten - które troszkę ocierają mnie na kostce ,bo skarpetka sie zsnuęła - no i co tu ukrywać ucze się iść od pięty a nie od palców jak to zwykle w obuwiu sportowym.W Mucznym idziemy do hotelu na obiadek.W restauracji jest dośc tłoczno - większość stolików zarezerowana dla obozu sportowego .Zjadamy schabowe z frytkami i surówkami ,męzuś sobie jeszcze barszcz ukraiński zamawia - mnie wystarczy drugie .Ostatni telefon do domu w zasiegu i jedziemy do Tarnawy - tam recepcja tylko do 7 czynna.Zachwyca nas po drodze stary wiadukt , dziewicze lasy i klimat "końca świata - gdzie diabeł mówi dobranoć "W Tarnawie dostajemy przytulny pokoik ,bardzo miłe panie opiekujace się hotelikiem i czystośc robi jak najbardziej pozytywne wrażenie .Mnie dopada wychłodzenie ze szczytu Bukowego - marznę i zawijam się w kołdry .Meżuś spacerkuje jeszcze po Tarnawie - ja już nie .Biorę gorący -wręcz wrzący prysznic i ciepło mi wraca .Zasypiam jak niemowlak .Rankiem wypoczęci budzimy się koło 6.Zapowiada się ładniejsza pogoda i więcej słonka - stąd plan Przelecz - Caryńska .Zegnamy Tarnawę z myslą ze bedziemy tu nie raz wracać .W UG wstepujemy na kawencję do Zajazdu Pod Caryńską .Kusimy się jeszcze na gorący bigosik .Jedziemy na parking i zdobywamy Caryńską .Jest o wiele cieplej i widoczność lepsza - Raweczki pięknie widoczne - kuszą aby zdobyc .Po drodze mijamy sympatycznych ludzi - rozkoszuję sie każdą chwilką niesłyszenia cywilizacji .Na górce dochodzimy do punktu 1297 m - gdzie robimy sobie biwak na obiadek z suchego prowiantu .No i pada postanowienie - przyjeżdzamy jak najszybciej zdobyć Rawki .Wlokąc sie totalnie schodzimy w dół - przeraża myśl o powrocie.Robimy jeszcze serkowe zakupy u pana Nikosa i decydujemy sie wracać przez Lesko .W Lesku korek - co nas szokuje .Gdy wracamy do miejsca zamieszkania uderza nas w nosy smród - serce krzyczy - chcę mieszkać w Biesach .
    http://picasaweb.google.pl/malineczka74/Bieszczady2009#

    Jesli mam być w raju to niech wygląda jak połoniny ,jesli w piekle to niech wygląda jak "Piekiełko" w Dwerniku .

  2. #2

    Domyślnie Odp: Malinowe wypady w Bieszczady

    15 sierpnia 2009 wyprawa jedniodniowa Przemyśl - Lutowiska - Przelecz Wyzniańska - Rawki - Górna Wetlinka - Przemyśl

    Długi weekend nie objął wszystkich - mamy tylko jeden dzień ale decyzja bez żadnego namysłu jedziemy .Takżesmy się na Rawki napatrzyli w niedzielę ostanią ,że aż nogi sie rwią .Wyjeżdzamy raniutko przed 5 .Po drodze w Liskowatem przepuszczamy owieczki na wypas - ech te ich kupki długo się podwozia trzymały .W Lutowiskach jemy szybkie sniadanko - serki i chlebek z szynką .Na parkingu jesteśmy jedni z pierwszych - ubieramy trekingi i w górę - pogoda jest średnia - więcej chmurek i nie za gorąco .W Bacówce też ludziska snadankują - rezygnujemy z kawki i i dziemy w górę .Przy wejściu do lasu spotykamy SG z fajnym psiakiem - ależ grzeczny - nie tak jak nasz rozrabiaka.W lesie jest chłodno i wilgotno od strumienia .Jego szum kojarzy mi sie z Tatrami - wodospadzik przy rozwidleniu bajeczny .Droga na Rawki to jedna chyba z najbardziej stromych - daje w kośc - wypity po drodze energy drink pomaga nieco .Słonka prawie nie widać .Pod szczytem Malej Rawki robimy odpoczynek bo ja padam .Jarzębinisko zachwyca .Wypoczęta gnam na Małą Rawkę i bez odpoczynku decydujemy się podejśc na Dużą .Robimy sobie biwaczek niedaleko słynnego słupa .Jest pochmurno i dośc wietrznie - sweterki się przydają .Ale i cudnie - piękny widoczek na Caryńską .Gdy schodzimy znacznie porawaia się pogoda i słoneczko .W Bacówce pijemy kawkę - ach jak smakuje .Czas na parking i po serki .Serce sie kraje - cudna pogoda góry , a tu trzeba do domi i pracy .Ale obiecujemy sobie dłuszy wypadzik .Miał być jeszcze w sierpniu ale z powodu braku noclegu mam miejsce dopiero we wrześniu .
    cdn
    http://picasaweb.google.pl/malineczka74/Bieszczady2009#

    Jesli mam być w raju to niech wygląda jak połoniny ,jesli w piekle to niech wygląda jak "Piekiełko" w Dwerniku .

  3. #3
    Poeta Roku 2011
    Awatar Piskal
    Na forum od
    10.2008
    Rodem z
    Toporzysko/Toruń
    Postów
    2,287

    Domyślnie Odp: Malinowe wypady w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez malinka74 Zobacz posta
    15 sierpnia 2009 wyprawa jedniodniowa Przemyśl - Lutowiska - Przelecz Wyzniańska - Rawki - Górna Wetlinka - Przemyśl

    W Bacówce też ludziska snadankują - rezygnujemy z kawki i i dziemy w górę
    Rezygnujemy z kawki
    Bo walimy na Rawki.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Wypady 1-dniowe
    Przez Mario431 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 17-07-2007, 11:03

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •