Opad radioaktywny nie jest i nie był kanarkowy, też w tym czasie byłem w Bieszczadach, w Beniowej. Ten żółty osad co roku pojawia się po deszczu w kałużach. To pyłki kwiatowe, najczęściej sosny.
Pozdrawiam
Długi
Ja wtedy byłem w Prełukach,pyliło na kanarkowo jak diabli, ale byłem w nieświadomości Czernobyla więc też założyłem że pyłki.