Noc. Dziabas z synem biegną z wiadrami przez zaorane pole w kierunku łuny ognia. Gdzieś z boku dołączają inni. Gromadą wpadają na podwórko, wiadra rzucają pod studnię i zajmują miejsce w szeregu, tak jak pokazuje Madecki. Wiadra krążą z rąk do rąk; pełnymi strażacy chlustają w buzujący ze stodoły ogień, puste wracają pod studnię. Nagle Madecki podbiega do Janusza, ręką pokazuje na motor, potem gdzieś w ciemność w kierunku lasu. Próbuje przekrzyczeć huk ognia i wrzaski. Coś mu tłumaczy i wręcza mu kluczyk...
DZIABAS (off)
...Madecki ze swoimi ciągnie ze studni węża ale widzi, że wiatr spycha ogień do lasu. Woła żeby dzwonić po Sanok i Ustrzyki, bo sam rady nie da.
Janusz kiwa głową, dopada WSK-i i odpala z kopa. Zawija jednym kołem i rusza jak oszalały w dół, w kierunku świateł...