Buba, ten budynek jest na samym siodle przełęczy, wygląda to tak: http://picasaweb.google.pl/madziaba2...29613721130162
Ale osobiście nie polecam pchania się do środka, chata jest zamieszkana. Ale niestety, jest zamieszkana przez miejscowego tak zwanego duraka Iwana, którego niestety mieliśmy niefarta spotkać. Koleś ma niekontrolowane i niespodziewane wybuchy agresji, trzeba naprawdę uważać, żeby nie oberwać.
Poza tym, już na progu syf panuje niewąski, próbowałam tam zajrzeć (jeszcze będąc w nieświadomości, kto tam pomieszkuje) i cofnęło mnie od okna i od progu.
Więc raczej radzę omijać to miejsce. Nasza przygoda miała miejsce w roku 2007, jest możliwe, ze coś się w tej materii zmieniło (Iwan stary raczej był), ale w 2008 roku jeszcze tam dziarsko mieszkał (przechodziłam obok i widziałam go).
A w ogóle to zdjęcia i relacja przednia, miło obejrzeć zdjęcia i sobie powspominać :)
Pozdraw
madzia





Odpowiedz z cytatem

Zakładki