Ot Bartku napisałeś wsio-nic dodać nic ująć!
Ja też na początku jak mnie Heniek zapytał czy się nie boję, że zabłądzimy i nie dojdziemy tak gdzie mieliśmy dojść mu powiedziałam: nie ważne gdzie, ważne z kim!
I w tym tkwi cały urok RIMBu: towarzystwo-jako zachęta na lata kolejne