właśnie skonczyłem czytać
po pierwszych opowiadaniach sobie pomyslałem: no ładnie, żadne sie dobrze nie konczy, nic tylko klimat na jesienną depresję.
Im dalej tym bardziej mistycznie, "uchylił po raz ostatni drzwi do niepojętego świata,..."
Choć nie wiem czemu np. miejscowi sie znają ale przed przyjezdnymi na wszelki wypadek "rżnał głupa", a Jerzy Jurek to aby nie autor ?
A propo autora żadnej notki o nim, można przeczytać ze jest fotografikiem ale ani jednej foty nie ma.