Z całym szacunkiem, ale coś Ci się pomyliło;-))) weterynarz nie jest ginekologiem i bardzo rzadko ma do czynienia ze śluzem w pochwie, bo zwierzęta go nie mają albo znikomą ilość. Jedyny śluz to podczas porodu i to powstający z czopu, i masz rację-zawsze mam traumę jak szczeniaki mnie się rodzą!i to obrzydliwe łożysko, i ta krew, i te zalepione noski, z których o zgrozo coniektórzy weci wysysają ustami to co zalega. Brrrrrr na samą myśl!!!


Odpowiedz z cytatem