Ja nie neguję faktu, iż to hipoteza, wszak sam napisałem, że znaczna część naszej wiedzy jest tym samym w sumie.

Nie rozumiem jedynie czemu zmuszasz kogoś, kto w tej teorii widzi tyle mocnych poszlak, by uznać ją za prawdę, by nagle przytaknął Ci, że to w sumie funta kłaków warte.

Wiara w kosmitów oparta na teorii prawdopodobieństwa i jakichś przekazach ludzkich, czy wiara w Boga choćby, to jednak nie to samo, co podejrzenie trafności teorii ewolucji, którą poszlaki choćby tylko w postaci skamielin właśnie potwierdzają.
Chyba przyznasz, że gdyby zważyć istniejące namacalne poszlaki, to równowagi waga by nie zachowała?

To, że nie zachowało się jednak ich na tyle dużo, a w szczególności tych starszych szczątków, dziwić nikogo nie powinno. Czas, wszelkie zjawiska na tej planecie sprawiają, że nic nie jest wieczne.