Ostatni raz wyjątkowo sroga zima miała miejsce z 1986 na 1987 rok. Wówczas to zamarznięty był prawie cały Bałtyk z wyjątkiem niewielkiego fragmentu w centralnej części morza. Solidnie skuty lodem na dużym obszarze był także Bałtyk zimą w latach 1962/3; 1963/4 oraz 1946/7.
Iście polarne zimy zdarzały się w dawnych czasach. W XIV wieku Bałtyk był tak pokryty lodem, że stawiano na nim karczmy. W oberżach tych wprawdzie nie dało się spać, ale można było otrzymać jedzenie i napitek.
Równie mroźne zimy notowano także od końca XVI do początku XVIII wieku. Okres ten nazywany jest "małą epoką lodowcową". Po Bałtyku do Szwecji (do kraju tego należała dzisiejsza Finlandia, a do terytorium Rzeczpospolitej obecna Estonia - PAP) można było wtedy przejść pieszo. Lód topniał dopiero w pierwszej połowie maja. "Świadczą o tym dokumenty historyczne. Rada Miasta i Senat Gdańska z okazji puszczenia lodów na Bałtyku, co dla portowego miasta miało kolosalne znaczenie, organizowało wielką ucztę"
(za fakty.interia.pl)



Odpowiedz z cytatem