Ponieważ (uwaga, rym!) w Święto Niepodległości przyjmowaliśmy gości, a pogoda nie rozpieszczała, w długi weekend odbyliśmy jedynie kilka bliższych wędrówek. Jedna z nich zaprowadziła nas nad Zalew Zegrzyński, a konkretnie do Nieporętu na dziką plażę. Dzięki tej wyprawie staliśmy się bogatsi o wiedzę, że dzika plaża a la Varsovie jest czynna od 1 lipca do 31 sierpnia w godzinach 10-18, ponadto jest wyposażona w natryski, plac zabaw i system kamer śledzących wszystkie nieprawomyślne zachowania tych, którzy poczuli się zbyt dziko. No i ma swój regulamin.
Zdjęcie0096.jpg
Należy odnotować także istotny przyczynek do forumowej dyskusji poświęconej profesjonalnemu bieszczadzkiemu ubiorowi. Uczestnicy dyskusji pytają często, gdzie się podziewają owe odpowiednio do warunków ubrane łaziki. Znamy odpowiedź: są one nad Zegrzem i przemierzają tutejszy deptak łączący parking z zalewem, długi na jakieś 100 metrów (całość widoczna na fotce poniżej). Absolutnym odzieżowym minimum są tu bowiem kurtki z membraną i obuwie na wibramie, natomiast zdecydowana większość łazików, by pokonać ten dystans, przywdziewa barwy kamo i obciąża się plecakami minimum 80-litrowymi. Bierzcież z nich przykład! Sto metrów po polbruku to - jak mawiają poznaniacy - nie w tytkę pierdnąć!
Zdjęcie0097.jpg


Odpowiedz z cytatem