To w sumie dwa, jeno nie jeziora, a stawy jedynie. Jeden nawet typowo hodowlany, drugi w sumie rekreacyjny, bez kąpieliska, a zlokalizowany na rekultywowanych terenach po-kopalnianych.

Czasem widzę tam jakiś desperatów, co to jakieś kije moczą, ale czy jest po co, to nie wiem