Tydzień temu miałem okazję poznać takie lodowe drzewa w okolicach Miechowa i Pińczowa. Na paromilimetrowych gałązkach było po dwa-trzy centymetry lodu. A na tym jeszcze szadź. Sporo drzew leżało, a niektóre ogłowiło lub obłamało w całości z gałęzi.
Tydzień temu miałem okazję poznać takie lodowe drzewa w okolicach Miechowa i Pińczowa. Na paromilimetrowych gałązkach było po dwa-trzy centymetry lodu. A na tym jeszcze szadź. Sporo drzew leżało, a niektóre ogłowiło lub obłamało w całości z gałęzi.
Marcin
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)