Derty chyba mówi o analogowej fotografii, niektórzy i owszem skanują potem te fotki, ale większości nie znajdziesz w sieci. I dobrze.
Mają one niewątpliwy urok i magię
Derty chyba mówi o analogowej fotografii, niektórzy i owszem skanują potem te fotki, ale większości nie znajdziesz w sieci. I dobrze.
Mają one niewątpliwy urok i magię
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Do galerii Janiny Hobgarskiej to mam nawet:)
http://www.galeriagiza.pl/hobgarska.php
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Można nawet z cyfry robić - nawet łatwiej uzyskać super tonalność fot. Ale prawdziwa bajka zaczyna się, gdy pokusimy się np o technikę gumy zwanej gumą warszawską. Cyfrowe foto przenosimy w żądanej skali na kliszę w naświetlarni, w negatywie i stykowo robimy odbitki na spec papierze przygotowanym samodzielnie. Zdobywamy więc (np. ode mnie) podręcznik Dederki i jedziemy.
Polecam...
I pozdrawiam,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)