Ja również polecam 'Pod Honem', wspaniali ludzie, 'turystyczna' atmosfera i co ważne dla ludzisk z daleka autentyczny kontakt e-mailowy.
Wysyłam zapytanie i otrzymuję odpowiedź, zamawiam nocleg i otrzymuję potwierdzenie. Nie wszyscy, którzy podają kontakt e-mailowy dobrze sobie z tym radzą.
A jakie piękne widoki z okna. Pierwszym miejscem, które odwiedziłam po kilkunastu latach nieobecności w Bieszczadach to właśnie ta bacówka.
W dole ścieliła się mgła, a nad nią pasmo gór. I ta niesamowita burza z piorunami, które rozświetlały cały pokój, a rozpoczęła dwutygodniowy niemal nieprzerwany płacz i mój i gór. Mżyło, padało siąpiło, lało tak jak to opisywała pięknie Saszka (Szaszka?). Ale ja doczekałam pięknej słonecznej pogody i dzieci, które po raz pierwszy były w Bieszczadach i przechodziły próbę wytrzymałości, (póżniej spaliśmy w namiocie), choć już wątpiłam czy wytrzymają i będą chciały tam wrócić NIE zawiodły.
Pozdrawiam ciepło, bo za oknem 'śnieg jak co roku zaskoczył drogowców' i chyba nas również.


Odpowiedz z cytatem