Też racja.
To więc ja zdecydowanie wolę rozmowę ze starym typem mężczyzny,a więc z szarmanckim, opiekującym się płcią słabszą i czującym się zań odpowiedzialnym mężczyzną, niż z depilantem, z którym co?o kosmetykach mam rozmawiać?
Wiecie co może to jest jednak uzależnione od środowiska w jakim się obracamy, bo sami spójrzcie ilu takich depilantów chodzi po Bieszczadach, ilu ich siedzi np. tu na forum-śmiem nawet twierdzić ,że brak takowychale uprzedzam NIE SPRAWDZAŁAM!!!
a ilu takich jest na wystawach psów. Tam proporcje są dokładnie odwrotne.
Bo to nie o to chodzi, że mężczyzna ma się nie myć i nie dbać o siebie. Ale niech się nie zachowuje jak kobieta!
Zniewieściałym mężczyznom i zsamczonym kobietom czyli feministkom stanowcze NIE!!!


Odpowiedz z cytatem