Rzecz zabawna się zdarzyła.W tym samym czasie został przyjęty do publikacji
mój przepis,ale na ...domowe cebulaki do piwa!Gdzieś tam wkrótce będzie można z niego skorzystać (gazetka się zwie "Przyślij przepis").Kiedy zobaczyłam mailowe powiadomienie o tym,nie mogłam przez chwilę "załapać"o co chodzi.Jednym słowem przepis goni przepis!