No i po koncercie. Jarek Nohavica zagrał piękny koncert. Zagrał specjalnie dla Julii. WUKI, Wojtka Myśliwca i mnie. I dla paru innych osób (kilkuset). Ja miałem szczęście być na jego koncercie czwarty raz, miałem więc pewne wyobrażenie, ale ci, co byli pierwszy raz musieli być zachwyceni. Bo Jarek z płyt jest fantastyczny, ale Jarek na koncercie jest absolutnie rewelacyjny. Kto był, ten wie, a kto nie był, niech koniecznie pójdzie. Rzekłem!
A gdzie recenzja, zapytacie? W poście Marcowego, nic dodać, nic ująć.