Masz rację - zachowałem jednak oryginalny tekst z archiwum Łodzkiej PWSF. oszołomów na karku się nie boję i chętnie się z nimi pokłócę :) Przyznaję Ci jednak słusznosć - dopiszę zaraz zdanie które napisałeś, bo dobrze to ująłeś :) Jak znajdę chwilę czasu sam napiszę recenzję tego filmu, bo oglądalem go całkiem sporo razy. pamiętam tez dobrze, że tytułowy ogniomistrz, jako postać autentyczna, wielokrotnie odgrażał się J.Gerhardowi i straszył go sądami jeszcze za poprzednich czasów, co było w sumie odwazne, ale nie wiem jak sie skończyło. Była taki tygodnik "Prawo i zycie" - w jednym z numerów obszerny material o p.Kaleniu do kórego w latach 80-tych (nie później) dotarł jeden z dziennikarzy. Własnie na łamach "Prawa i zycia" p.Kaleń zapowiadał sprawę w sądzie płk Gerhardowi. Potem trop mi się urwał - nie znam dalszych losów tej sprawy, ani p.Kalenia.
Zdrowia


Odpowiedz z cytatem