Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 49

Wątek: Czym zainteresować dzieci podczas pobytu w Bieszczadach

Mieszany widok

  1. #1
    Awatar Mosia
    Na forum od
    09.2004
    Rodem z
    na północy Polski
    Postów
    10

    Domyślnie Odp: Czym zainteresować dzieci podczas pobytu w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez koniczynka Zobacz posta
    No tak wszyscy mówicie o Sobie a co z naszymi pociechami.Ja mam ochotę na wypad z rodzinką .Mąż na ryby , a ja pozostaje z 11 latkiem i co mam robić? Macie propozycje.Jeszcze pamiętajcie , że taki człowieczek może Ci po mniej więcej godzinie powiedzieć ja nigdzie nie idę jestem zmęczony
    Witam,
    powiem o sobie, ale też o naszych pociechach. Nie muszę specjalnie wysilać pamięci, bo chociaż moi synowie już mnie przerośli, to nawet teraz potrafimy się czasem zatrzymać na trasie nad potokiem i trochę czasu tam zabawić. Wcześniej, pamiętam, w czasie pobytu w Bieszczadach, czasami cały dzień przeznaczaliśmy na taką "przerwę regeneracyjną". Schodziliśmy wtedy do potoku, który przepływał niedaleko naszego "obozowiska" i godzinami przeszukiwaliśmy brzegi i dno potoku w poszukiwaniu najciekawszych kamieni. Potem te płaskie skakały po powierzchni wody udając kaczki, a kolorowe, kształtne były zabierane do domu. Jednego roku trochę przesadziłam i zerwała mi się szelka od wysłużonego plecaka! W potoku budowaliśmy mini zapory i zatoczki z kamieni. Puszczaliśmy łódeczki z liści, patyczków albo kory. Teraz też lubię obserwować jak taka mała flota przedziera się przez spienione kaskady i dobija do bezpiecznych przystani wśród kamieni. Woda to piękny żywioł, sprawia wrażenie żywej istoty: szumi, pluszcze, połyskuje w słońcu, mieni się kolorami, dotyka nas swoim chłodnym ciałem, głaszcze, łaskocze. Nad wodą można też spotkać sporo zwierząt. Jak się ma szczęście i trochę cierpliwości, to oprócz tych małych żyjątek pracowicie przemierzających wody i dno potoku, możemy doczekać się spotkania z zaskrońcem, który z gracją porusza się w wodzie. Dla mnie zawsze jest to ekscytujące przeżycie. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek nudziła się nad wodą. Polecam taki alternatywny sposób obcowania z bieszczadzką naturą.

    Pozdrawiam,
    Małgorzata

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Polej
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Międzychód
    Postów
    1,153

    Domyślnie Odp: Czym zainteresować dzieci podczas pobytu w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez Mosia Zobacz posta
    Dla mnie zawsze jest to ekscytujące przeżycie.
    Dla mnie też. Nic lepiej nie koi zmęczenia po górskiej wędrówce, jak szmer przelewającej się pomiędzy kamieniami wody. Jest to też idealne rozwiązanie na upalny dzień. Mam swoje miejsce nad Nasiczańskim, gdzie mogę wylegiwać się godzinami, a i pociechy mają zajęcie przy budowie wszelakich „obiektów hydrotechnicznych”. Zimny browar oraz świeżutki oscypek zakupiony po drodze dopełnia szczęścia
    Pozdrawiam
    Przemek

  3. #3
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Czym zainteresować dzieci podczas pobytu w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez Mosia Zobacz posta
    Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek nudziła się nad wodą. Polecam taki alternatywny sposób obcowania z bieszczadzką naturą.

    Pozdrawiam,
    Małgorzata
    swiete slowa!przeciez gory to nie tylko wbieganie z wywieszonym ozorem na kolejny szczyt! pluszczaca woda i obserwacja przyrody moze byc rownie ciekawa i dla dzieciaka i dla doroslych :)
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  4. #4
    Ekspert Roku 2008 Awatar Jabol
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Stamtąd
    Postów
    1,096

    Domyślnie Odp: Czym zainteresować dzieci podczas pobytu w Bieszczadach

    ładnie to Mosia napisałaś... Tamy i kąpieliska robiło sie na potokach jeszcze długo po otrzymaniu dowodu osobistego:D
    ...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Czym zainteresować dzieci podczas pobytu w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez Jabol Zobacz posta
    ładnie to Mosia napisałaś... Tamy i kąpieliska robiło sie na potokach jeszcze długo po otrzymaniu dowodu osobistego:D
    ...a nawet sięgając wieku inżyniera...inżyniera Karwowskiego ma się rozumieć

  6. #6
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Czym zainteresować dzieci podczas pobytu w Bieszczadach

    taką zbudowaliśmy w drodze do klasztoru w Komańczy (mam nadzieję, że klasztor jeszcze stoi i go nie zalało ;-))
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  7. #7

    Domyślnie Odp: Czym zainteresować dzieci podczas pobytu w Bieszczadach

    No tak wszelkie zabawy wodno-błotne są na miejscu. Dla dzieci polecam też różnego rodzaju zajęcia plastyczne np zabawa z gliną (wodno-błotna). Nawet tzw "niegrzeczni" chłopcy są zachwyceni nie wspominając o niegrzecznych dziewczynach.

  8. #8
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Czym zainteresować dzieci podczas pobytu w Bieszczadach

    O tak! Woda, kamyki na tamę, rówieśnicy i …dzieci mamy z głowy. Ale gdy już wyruszymy w lasy i na szlaki to spróbujcie zabawy: kto pierwszy wypatrzy znak szlaku bądź działu leśnego. Przy odpowiednim rozegraniu można ładnych parę kilometrów przejść i to niekoniecznie szlakami, bez wysłuchiwania: daleko jeszcze? :) A jak dzieciątko zobaczy śpiących w jaskini batmanów, wirujące stada świetlików w dolinie Jabłonki, czy wdepnie w żubrzą kupę, to nabierze jeszcze więcej optymizmu :)
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  9. #9
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Czym zainteresować dzieci podczas pobytu w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    Ale gdy już wyruszymy w lasy i na szlaki to spróbujcie zabawy: kto pierwszy wypatrzy znak szlaku
    byle to nie byla droga szlakiem np. przez otryt.. bo tam stojac na sciezce widzi sie jednoczesnie przynajmniej z 5 znakow
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar malo
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    okolice 3-city:506908042
    Postów
    509

    Domyślnie Odp: Czym zainteresować dzieci podczas pobytu w Bieszczadach

    Jak widać tutejsze posty bardziej skupiły się na tym „jak” a nie tylko „gdzie”. I myślę że to jest najważniejsze. Dodam od siebie kilka myśli:

    1. Wg mnie najważniejszą rzeczą jest by – BYĆ RAZEM (zwł. psychicznie, a nie tylko fizycznie) z dzieckiem na wyprawie. A to znaczy WIELE ROZMAWIAĆ o tym co widzicie, dokąd idziecie/jedziecie, zagadywać jeśli masz dobry wspólny język z dzieckiem. Człowiek (zwł. dziecko) wtedy czuje się zauważony jeśli z nim rozmawiasz a to oddala zniecierpliwienie.
    Ja robię jeden drobny wyjątek: Zawsze gdy dochodzę na trasie z dzieckiem do jakiegoś ciekawego obiektu daję chwilę czasu dziecku bez komentarza, by samo dostrzegło interesujący obiekt w terenie (retorta, kapliczka, studnia, itp). Dziecko ma prawo nie być tak spostrzegawcze jak my, a należy dać mu szansę na jego małe odkrycia, na to że pierwsze coś zauważy. Jeśli przez jakąś chwilę nie komentuje tego co już widać, wtedy ja zwracam jego uwagę na dany obiekt. Wszak do rodzica należy też kierowanie uwagą dziecka (tak staramy się dbać o rozwój).
    Jednak ogólnie staram się na trasie gadać z dzieckiem ile wlezie. Choćbym się już nosem podpierał. To daje też inną korzyść – jeśli sama jesteś zmęczona wycieczką to dziecko szybciej to wyczuje gdy dużo gadasz. Dzieci mają jednak też trochę naturalnego współczucia dla nas dorosłych i widząc zmęczenie rodzica same zmiękczają swoją postawę, nie dobijając wycieńczonego rodzica.

    2. Jeśli planować wyprawę to ją odpowiednio dostosować. Nie tyle chodzi o to co wybrać, ale jak zaliczyć daną wycieczkę. Można zrobić bardzo wiele tras i zaliczyć wiele obiektów z dzieckiem, byleby:
    a) odrzucić te warianty które mają charakter długich „przelotów”,
    b) wycieczka może mieć zaledwie 1 czy 2 ciekawe obiekty docelowe, ale ważne żeby to były INTERESUJĄCE TAKŻE DLA CIEBIE obiekty. Jeśli Ciebie coś nie będzie interesowało (a wybierzesz tylko wg siebie pod kątem dziecka), to zainteresowanie wycieczką nie da rady udzielić się dziecku. Bardzo dobrze byś umiała choć kilka słów opowiedzieć od siebie na miejscu o tym co oglądacie, a nie tylko odczytała z przewodnika. (ewentualnie zawczasu poznaj wiadomości z przewodnika),
    c) odległość musi być dostosowana do możliwości, jako że zapytujesz na forum to zakładam że nie jesteś ostrym wyrypiarzem więc raczej Ci nie grozi planowanie przesadnych odległości. Ja z 7-latką robiłem pieszo trasy po 16km ze średnimi podejściami, co w tempie dla takiego dziecka + przystanki na zwiedzanie i odpoczynki zajęło nam do 8 godz. Więc dla 11-latka taka odległość może być dostępna. A to znaczy, że przy umiejętnym korzystaniu ze środków transportu możesz zaliczyć niemal każde interesujące Cię miejsce w Bieszczadach.

    3. Myślę, że 11-latek ma już na tyle rozwiniętą chęć poznawania świata, że zapewne z chęcią usiadłby razem nad mapą i coś RAZEM ZAPLANOWAŁ. Przecież to już ostatnia klasa podstawówki czy pierwsza gimnazjum. Mapa to jest zawsze na tyle kolorowe wydawnictwo, że taki nastolatek sięgnie po to chętniej niż po szkolną lekturę. Możecie razem przestudiować mapę z kolorowym przewodnikiem i razem wybrać te obiekty które Was zainteresują. To chyba najlepsza nauka obsługi mapą i przewodnikiem, bo na przykładzie realizowanym w autopsji. Nie ma chyba fajniejszej zabawy niż planowanie palcem po mapie, zwłaszcza już w tym wieku. Do Ciebie należy nadzór nad doborem odległości (zmierzyć linijką wszystkie odcinki) i późniejsza pomoc w realizowaniu trasy. Czasami jako dorośli zbyt wiele chcemy bez udziału dziecka na etapie planowania. Włączenie udziału dziecka na etapie planowania znacznie podwyższa to, że samo z zapałem później będzie realizowało obrane trasy. Na przykład sprawdzało co znaczą te kreskowane miejsca na mapie :D

    4. Jednak jeśli sama zdecydujesz zaplanować wycieczki, to nie popełniać jednego drobnego oszustwa. Jednym z częstych błędów przy jakiejś inicjatywie, która trwa dłuższą chwilę (odnosi się to bardzo dobrze do różnych wypraw z dzieckiem) jest używanie przy nieco znużonym człowieku zwrotu: „już niedługo, już niedaleko”. To najgłupszy zwrot jakiego można użyć, bo niesamowicie skraca cierpliwość drugiego człowieka. Nasza psychika działa w ten sposób, żeby się zmobilizować, to podpowiada sobie: już niedaleko. Ale psychika drugiej osoby w stosunku do nas to oczekiwania. Jeśli te oczekiwania zostaną oszukane (np. jest 2 km do przejścia co subiektywnie dla dziecka może być dłuuugo, a ja powiedziałem – „ już niedaleko”) to narusza zaufanie dziecka. Wbrew pozorom szczerze powiedziane: „nooo jeszcze trochę długo” oddala nieco oczekiwania dziecka, poszerza cierpliwość, a więc wyprawa lepiej się udaje. Przy takim wyrażaniu się jest o wiele szczersza i otwarta atmosfera na szlaku, bez wyrostu oczekiwań. A choćbyśmy się najlepiej starali to znużenie zawsze może dopaść naszego współtowarzysza. Nie pozwólmy chwilowemu znużeniu przekształcić się w zniecierpliwienie przez takie drobne błędy.

    5. Popieram też wariant Asi - asymilacja z miejscowymi jeśli jest taka możliwość, w najróżniejszych kombinacjach.
    Przykład: w wakacje byliśmy z córką na wolontariacie przy renowacji kirkutu. Gdy tam przybyliśmy, to widząc nas w ciągu 1 dnia na kirkut ściągnęły do nas inne miejscowe dzieciaki. Zabawy i jednocześnie pożytecznej pracy było co nie miara. Coś czego prędzej się obawiałem (dziecko w wolontariacie?) okazało się w ten sposób bardzo udanymi wakacjami. A dziś jest miło, gdy zdjęcie kirkutu który porządkowaliśmy możemy obejrzeć w gazecie „Bieszczady”.

    6. Najmilsze wspomnienie jednak z moją 7-latką to z bieszczadzkiej chatki, gdzie trzeba było sobie samemu napalić. Siedzieliśmy wieczorem przy kominku i wpatrywaliśmy się w ogień. Wyobrażaliśmy sobie płomienie jako smoki, które ognistymi płomieniami liżą gałęzie. To są momenty na wydobycie naszej własnej wrażliwości. Dobrze jest dać sobie na to czas z naszymi dziećmi.
    A rano oglądaliśmy popielicę buszującą w siatce z jedzeniem zawieszonej pod sufitem. Ta popielica była niesamowita (to o wiele piękniejsze zwierzątko niż zwyka myszka) i spotkanie z nią niezapomniane. I przyznam że ja sam dopiero przy mojej córce zobaczyłem po raz pierwszy popielicę, poprzednio zawsze ją tylko słyszałem harcującą gdzieś w pobliżu.

    ps: Do nocowania proponuję wybierać przede wszystkim inne niż pensjonaty miejsca, w których rzadko złapiesz bieszczadzki klimat. Polecam najlepiej schroniska te położone na uboczu. Zawsze mają inną ciekawszą architekturę, niż to co mamy w domach. A to plus docieranie tam fascynatów bieszczadzkich udziela się odpowiednim klimatem.
    pozdrawiam
    malo :wink:

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Relacja z pobytu w Bieszczadach w dn. 13 września - 7 października 2009 r.
    Przez Stały Bywalec w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 41
    Ostatni post / autor: 05-02-2010, 20:35
  2. 5 dni w Bieszczadach - Plan pobytu
    Przez Bamu_ulea w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 12-08-2009, 14:15
  3. Relacja z pobytu w Bieszczadach w dn. 9 - 29 września 2007 r.
    Przez Stały Bywalec w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 54
    Ostatni post / autor: 22-12-2008, 08:27
  4. Pierwsza część relacji z mojego pobytu w Bieszczadach
    Przez Doczu w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 20
    Ostatni post / autor: 21-11-2005, 22:27
  5. Relacja z pobytu w Bieszczadach od 15.09. do 6.10.2004 r.
    Przez Stały Bywalec w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 19-10-2004, 21:50

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •