eeee Trzykropku - wszędzie są tacy 11-latkowie ale tak czy siak łono natury z rodzicami inaczej wygląda niż łono natury z rówieśnikami
jak już znudzi mu się łono natury to może do Przemyśla - na Kopcu Tatarskim jest park linowy i wyciąg, są resztki umocnień, czasami można trafić na jakąś fajną imprezę. No i droga sama w sobie z atrakcjami - najpękniejsze serpentyny i widoki. A na przedprożu bieszczadzkim - na Bezmiechowej moze sobie pooglądać lotniarzy,a na Weremieniu szybowce.
a organizowane jest jeszcze gdzieś to "kulanie się" z górki w wielkich kulach? zorbing czy jakos tak.



Odpowiedz z cytatem