Cytat Zamieszczone przez Teresa45 Zobacz posta
Najprostszy sposób który ja nieświadomie kiedys podjęłam to opowiedzenie dzieciom podczas pobytu kilka lat temu w bieszczadach o UPA ,sami chcieli chodzić po górach interesowały ich stare nieistniejace wsie ,a gdy znaleźliśmy nabój do karabinu na połoninie wetlińskiej to przeważyło szalę i ciekawosci nie było konca.
popieram!! dokladnie pamietam jedna 15latke ktora zafascynowaly historie UPA, wysiedlen, opuszczonych wsi, ruin, zarastajacych schronow partyzanckich na zarosnietych zboczach gor... przypuszczam ze pare lat wczesniej tez by zalapalo- tylko mnie nikt wczesniej nie zabral w bieszczady...