Nawet w najczarniejszych myślach nie wyobrażałem sobie, że kiedyś na Forum będę polemizował z Pastorem. Jeden tylko ja wiem jak mi to ciężko idzie i z jakim oporem to robię. Cały czas się zastanawiam czy się poddać i machnąć ręką na to, czy jednak jeszcze się podnieść z gleby i powalczyć?
W sumie o co „walka” tutaj idzie?... O nabyte prawa?, O cenzurę?, O wywyższanie się?, O demokrację?
Czy ja jestem tutaj niczym Don Kichot, Reytan, Torquemada, a może beznadziejny przypadek medyczny?
Nie!... jestem sobie taki zwykły(!!!) Forumowicz, który kiedyś do Was zawitał, coś tam napisał, i… został modem. A może jednak jestem...?
Przeczytałem Regulamin, netykietę… po coś zostało to stworzone. Jeśli można choć w części łamać przepisy lub przymykać oko i udawać ślepotę to lepiej w ograniczeniach zrobić modyfikacje na tyle, by następny mod nie miał dylematów a Forumowicz wiedział, że może sobie pozwolić na więcej. Można też wywalczyć takich modów, których się zastraszy lub którzy przymkną oko na niektóre punkty Regulaminów lub netykiety. Można wszystko!!!
Niektóre posty w tym temacie przypominają mi liberum veto, którego pierwotna zasada była szczytna (zawsze się znajdzie chociażby jeden nieprzekupiony, który sprzeciwi się przyjęciu szkodliwej ustawy), ale w sumie często doprowadzała do zupełnie czegoś innego.
Nie będę polemizował o języku potocznym bo jaki jest wszyscy wiemy i często go sami używamy i jakże różnie.
Z przykrością słyszę, jak poleca mi się kolegę z Forum na worek treningowy albo trampolinę do kariery (jakiej???? Pastorze jakiej?).
Na koniec cytat Pastora… „Ano.... Na Forum Romanum nie było prostu żadnego gorliwca-moderatora. Nie było i.......... jakoś się obeszło!!! Może i to Forum jakoś się obejdzie??
Tego wszystkim życzę i pozdrawiam”
I moja odpowiedź… jeśli życzenie się spełni, to Recon1 nic się nie zmieni, będzie nadal zaglądał na Forum, czasami coś napisze i będzie się wkurzał na pisane(!) wulgaryzmy, ale już w sobie, sam ich jednak na Forum nie napisze.
I chyba styknie w tym temacie, bo staje się nudny. Lepiej trzymać kciuki za Pastora życzenia lub za mnie, niż klikać o wulgaryzmach. Wolę jednak satyrę Pastora niż tyrady.
Ja w tym temacie z polemikami bastuję.


Odpowiedz z cytatem