Wędrując dalej z Wetlinką po lewej nasze stronie doszliśmy do miejsca po byłej wsi Zawój po małym posiłku regeneracyjnym (produkty stałe i płynne) Z nie małym poślizgiem wspięliśmy się do miejsca po Cerkwi gdzie każdy znalazł sobie swój mały kawałek do sfotografowania.
Po ześlizgnięciu się na drogę wycieczka rozczłonkowała się na 2 części. Grupa 1 poszła z powrotem do miejsca startu a grupa 2 prawdziwych Twardzieli potoczyła się dalej w stronę Sinych Wirów. Po sesji zdjęciowej na Sinych ruszyliśmy do kolejnego miejsca naszego postoju.
i tu zadam wam pytanie gdzie to jest ( fota podpisana ZAGADKA RUDA)????
mogę wam o tym miejscu powiedzieć tyle ze ja stałam trochę i mój ukochany czarny aparacik wpadł tam do tej spienionej wody.
I tu małe ogłoszenie:
!!!!JEŚLI KTOŚ ZNAJDZIE MAŁY APARACIK PANASONIC Model: DMC-TZ3 (znaki szczególne był w pokrowcu i miał w sobie piękne fotki) PROSZONY JEST O NATYCHMIASTOWY KONTAKT ZE MNĄ. DLA OSOBY KTÓRA MNIE Z NIM ZNOWU POŁĄCZY CZEKA NAGRODA!!!!
Po otarciu moich łez po ogromnej stracie ruszyliśmy dalej.... CDN


) Z nie małym poślizgiem wspięliśmy się do miejsca po Cerkwi gdzie każdy znalazł sobie swój mały kawałek do sfotografowania.
Odpowiedz z cytatem