Co by nie mówić i nie myśleć o Lucynie, nie jest to osoba, obok której można przejść obojętnie. Moje spotkanie z Lucy opisałem w mojej relacji, pisałem o Niej bardzo pozytywnie, bo tak Ją odebrałem. To był jeden z najlepszych dni ostatniego pobytu. Koniak pity na wypale zaprawdę jest bardzo symboliczny. A kłótnie na forum mało mnie obchodzą. Nie ma obowiązku czytania wszystkiego.Tyle ode mnie.