Witam!
Malo, dziękuję. Dzięki Tobie nie straciłam wiary w człowieka i w sens tego co robię.
To było swoiste świadectwo prawdy.
Dziekuję pozostałym Kolegom.
Jeden z postów mnie zniesmaczył i osobiście dotknął. Nigdy tej osobie nie dałam powodu aby zostać publicznie spoliczkowana. Nic to.
Szanowny Panie Administratorze cieszę się, że ostatni Pański post odbiega zdecydowanie w treści i wymowie od poprzedniego. Proszę mi wierzyć na słowo nie wszystko można przeliczyć na pieniadze.
Jeżeli kogoś niesprowokowana obraziłam to przepraszam. Przepraszam także tych, którzy najpierw mnie prowokowali, a potem byli zdziwieni, że odpowiadam ciosem za cios.
Nie uda Ci się Pastorku wykupić wypału. On ci mój jest. Muszę gdzieś pomięścić tych wszystkich, którzy o mnie pamiętają.
Serdecznie pozdrawiam Współforumowiczów. Sercem na zawsze będę z Wami.
Lucyna