Myślę, że można jednak podyskutować nie na temat Lucyny, a bardziej ogólnie na temat sposobu dyskusji.
Staram się dyskutować spokojnie, ale przyznaję że parę razy w dyskusji poniosły mnie nerwy, za co przepraszam wszystkich, których to dotknęło.
Na tym forum wcale nie przeszkadzały mi posty Lucyny, wręcz przeciwnie, nadawała temu forum kolorytu
Przeszkadzały mi za to - i to napisze całkiem szczerze - długie i nieprzyjemne dyskusje o historii, na dodatek zupełnie nie związane z Bieszczadami. Te dyskusje mocno mnie w swoim czasie zniechęciły do forum i bardzo dobrze, że już się skończyły.
Myślę że w tej chwili jest tu na forum jest spokojnie - i niech tak zostanie.
Cały czas bardzo żałuję ze z powodu poważnych spraw rodzinnych nie udało mi się przyjechać na KIMB, może w przyszłym roku się uda.
Pozdrowienia
Basia


Odpowiedz z cytatem