My tu sobie o
Lucynie, a Ona to wszystko czyta i denerwuje się przed komputerem.
Aż do mnie zadzwoniła a potem i e-maila wysłała.
Zupełnie wyjątkowo i jednorazowo obarczyła mnie rolą listonosza - z krótkim i miłym przesłaniem do Was. Oto ono:
"Witam, bardzo cieszę się, że Kazik umożliwił mi pożegnanie z Wami. [...]
Zapraszam też na www.forum.turystyka-gorska.pl Tam znalazłam swoją nową przystań. Jesteście mi bardzo bliscy więc do zobaczenia na szlaku.
Kazik dziękuję za umożliwienie mi napisanie tego listu."
.