Przypadek Pablo potwierdza niestety regułę. Bieszczady są hiper, super uch, ach, ech - na 5 minut.
Na dłużej trzeba mieć pozabieszczadzkie źródło dochodu tak jak np. Pablo ma emeryturę i nie musi się już martwić o pracę.
Niestety wszystko sprowadza się do tematu pieniędzy, które są potrzebne zarówno przy dużych rzeczach jak np. zakup ziemi czy budowa domu, ale także w tych najmniejszych jak codzienne zakupy.
Potem ktoś napisze, że moje posty są takie same. Niestety Bieszczady nie są miejscem gdzie dosłownie materializuje się poezja jak się niektórym wydaje.
Nie twierdzę, że mieszkanie w mieście, szczególnie dużym jest takie super, ale trzeba umieć właściwie ocenić sytuację, a nie żyć jak dziecko w bajkowym świecie zielonych pagórków.
Gdyby było tutaj tak super jak się wielu osobom wydaje, to ludzie masowo osiedlaliby się w Bieszczadach, a nie tylko patrzyli jak z nich uciec.


Odpowiedz z cytatem