Pierwsza wersja miała postać:
I to zabrzmiało, jak nieprzemyślana decyzja desperata. Równocześnie było takie romantyczne. Dom sprzedany. Spakowane kufry stoją na ulicy i czekają na zamówioną przed chwilą taksówkę bagażową...Zamieszczone przez Robert kresowiak chełmski
A teraz już trochę złagodniało.
Przy okazji - niezależnie od wieku, tytułu i urzędu - tutaj raczej nikt do nikogo nie mówi "Panie", chyba, ze ma jakiś specjalny cel![]()



Odpowiedz z cytatem