Cytat Zamieszczone przez skyrafal Zobacz posta
Jeśli już jesteśmy przy jedzeniu. Żyć w Bieszczadach z jedzenia - a niby skąd to jedzenie skoro pola zarosły krzakami, choć jeszcze całkiem niedawno były uprawiane.
Teraz w ekologicznych Bieszczadach jeździ się po nafaszerowane chemią jedzenie do Biedronki.
(...) się zastanowicie czy aby nie warto obsadzić warzywami kilkunastu arów w Bieszczadach. Dziś są w sprzedaży mikro-ciągniki i wcale nie trzeba się wiele napracować. Widziałem nawet glebogryzarki i kosiarki z własnym napędem doczepiane do quada.
Dla tych co mają problem z czytaniem ze zrozumieniem dorzucam (...) Pomyśleć, że w Bieszczadach można produkować idealnie ekologiczną żywność i ekologiczne wyroby sprzedawać to za ciężkie, naprawdę ciężkie pieniądze - ale wszystkim się wmawia, że się nie opłaca.
Skyrafale - w żalu nad ugorami i nieużytkami w Bieszczadach masz we mnie sojuszniczkę. Dla mnie żyjące wioski - z prawdziwymi gospodarstwami (większymi lub mniejszymi) i obrabiane pola były nierozerwalnie związane z tym, z czym kojarzyły mi się tamte strony (oprócz oczywiście gór, lasów i historyczno-mitycznej otoczki). Niestety - już to pewnie nie wróci. W zamian za to jest teraz pełno agroturystyk a na polach - jeśli nie zarastają krzaczorami - stają rzędami identyczne domki. Oczywiście wszystko dla dobra turysty. Bo ktoś komuś wmówił, że Bieszczady to raj turystyczny i trzeba nastawiać domków ile wlezie bo i tak się to zwróci i opłaci. Skutek jest taki, że wciąż powstają nowe domki i "agroturystyki" (niestety często z "agro" nic wspólnego nie mają) a "inwestorzy" narzekają na nieudane sezony.
Ja też wolałabym, żeby Bieszczady poszły w stronę ekologii. Jeśli mogłabym wykorzystać środki unijne na rozwój tamtych terenów to wolałabym stworzyć taki program (pod istniejące przecież projekty unijne w tym zakresie), który ułatwiałby tworzenie takich PRAWDZIWYCH gospodarstw i ich utrzymanie, zamiast wydawania kasy na tablice w lesie informujące o tym, że las jest lasem albo na dopłacanie do tworzenia pseudo-agroturystyk. Gleby w Bieszczadach do rewelacyjnych nie należą więc - moim zdaniem - bardzo, bardzo ciężko, bez jakichkolwiek dopłat byłoby odrodzenie rolnictwa w Bieszczadach, choćby w formie trochę "ekologiczno-skansenowej". Jeśli chciałbyś skyrafale takie gospodarstwo posiadać i wykorzystywać w nim quada do uprawy ziemi to ja jestem jak najbardziej za!