Cytat Zamieszczone przez skyrafal Zobacz posta
Szkoda, że tylko Pani dostrzega to co oczywiste. Potrzeba reaktywowania rolnictwa w Bieszczadach jest absolutną koniecznością. Choćby dlatego, aby ten po pierwsze wykorzystać tą wszechobecną ekologię i uniezależnić region od tej głupiej turystyki, która jest bardzo, bardzo kapryśna.

Jeśli brać pod uwagę opłacalność rolnictwa to porównujmy tak : ekologiczny chleb do ekologicznego chleba, eko-pomidor do eko-pomidora.

A nie ekologiczna szynka 100% mięsa wieprzowego do szynki gdzie zawartość mięsa ledwo do 50% dochodzi. Nie sztuka napchać w ziemię toksyn i zabić wszystko co żyje, a potem nafaszerować rośliny związkami chemicznymi które nawet nie występują w przyrodzie i cieszyć się, że nie ma chwastów, szkodników i ma się obfite zbiory.

Sztuka wyhodować bez grama chemii ekologiczne ziemniaki, które pachną w całym domu podczas gotowania. Gdyby ludzie mieli okazję spróbować prawdziwego ekologicznego jedzenia i porównali z tym co kupują w sklepie to wielu nigdy by tego już do ust nie wzięło.
Dziś ludzie w krajach cywilizowanych mają wielkie problemy, a nawet umierają z otyłości. Czyli dowodzi to mniej więcej tego, że wcale wielka wydajność w rolnictwie nie jest niezbędna i już dziś widać, że wcale człowiekowi nie służy. Służy jedynie właścicielom koncernów spożywczych.
Praktyka dowodzi, że lepiej zjeść 1kg ekologicznych smacznych ziemniaków niż 2 kg chemicznej bezsmakowej paszy, byle tylko się napaść, bo trudno to nazwać jedzeniem. Słowo pasza znacznie bardziej oddaje rzeczywistość.
Masz w 100% rację,gdyż powoli,a zarazem bardzo szybko zapomniano już jak co smakuje.
To co nam oferują dzisiejsze sklepy to zgroza nazwać żywnością,a z ekologów robi się zbrodniarzy dzisiejszych czasów.
Pięknie zapakowane i rozreklamowane świństwa gdzie więcej jest chemii jak całej reszty nazywa się dzisiaj pożywieniem.
Dzisiejszy chleb,który jest tylko z wyglądu chlebem nie powinien się w tak nazywać.
Takich przykładów można mnożyć w nieskończoność,ale głupota ludzka nie zna granic więc kupujemy ten syf nazwany chlebem.
Jest on tak wspaniały że przejeżdżając po nim samochodem za chwilę jest taki sam jak kupiony przed chwilą,a pleśnieje już w oczach gdyż tyle w nim drożdży.
Dalej już nie warto tego tematu ciągnąć,ważne że jest tani.