Pokaż wyniki od 1 do 10 z 150

Wątek: Przeprowadzka w Bieszczady

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: przeprowadzka z dużego miasta w Bieszczady

    a odnosnie przeprowadzki z wielkiego miasta w bieszczady- czy od razu trzeba wszytsko rzucac, palic za soba mosty i nastawiac tylko na turystyke ze przyjda turysci i dadza mi kase albo zdechne z glodu?

    czy nie lepiej by na poczatek sprobowac, z mozliwoscia odwrotu.. wynajac sobie jakis pokoik gdzies tam, w podbieszczadzkim miasteczku czy wiosce, zatrudnic na jakiekolwiek stanowisko i posiedziec tam z rok.. i zobaczyc czy cie to kreci, czy ci nie brakuje miasta i poprzedniego zycia...

    a po okresie probnym dokonac wyboru naprawde...
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: przeprowadzka z dużego miasta w Bieszczady

    Buba ma rację.
    Kompromis.
    Spróbować, zobaczyć, jeżeli się dojdzie do wniosku że to nie to, wrócić.
    Kwestia ambicji to już prywatna sprawa.
    Tak sobie teraz myślę, że wszyscy ci, co marzą o wyniesieniu się na wieś, a w mieście się urodzili i w życiu na wsi nie mieszkali, to raczej nie wiedzą, co mówią. Ja sama patrzę na góry z pozycji turysty, ale przenieść się tam, mieszkać, być częścią tej specyficznej społeczności.. Nie wiem, czy bym podołała. Każdy chyba miał takie marzenia, ach, zamieszkać na wsi, cały czas z naturą, jak by było fajnie, ale tak naprawdę, to trzeba umiec.

  3. #3

    Domyślnie Odp: przeprowadzka z dużego miasta w Bieszczady

    trzykropkiinicwiecej, fakt, wolność inna dla każdego...
    Ładnie się mówi. Wynając mieszkanie na rok gdzies tam w górskim choćby miasteczku i zobaczyć. Zmieniać dokumenty, przerejestrowywac wszystko. Ja to wszystko przeszłam. Myslisz, że w jakiejś zabitej podgórskiej mieścinie dostaniesz pracę? Nie łódź się, nie znajdziesz. No chyba, że wójt jest szwagrem. Powiem Wam, że najpiekniej się marzy o zaszyciu się w głuszę. Bo w marzeniach wszystko jest jak chcesz, uklada się po naszej mysli. W realiach tak nie ma. Zamieszkaj a zobaczysz same kłody pod nogami. Ale niektorzy tak lubią. Z agroturystyki NIE WYZYJE się!! To może być dodatkowy dochód. Musi być inny zarobek.
    Kup stary dom do remontu.. Haha... całe życie, każdy grosz wkładaj w ten remont. Znam to z autopsji. No chyba, ze masz kasy jak lodu. Gdybym wygrała w totka kilka milionów to wtedy wiedziałabym co zrobic na takiej głuszy, ale szczęścia w grach to ja nie ma, niestety.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •