trzykropkiinicwiecej, fakt, wolność inna dla każdego...
Ładnie się mówi. Wynając mieszkanie na rok gdzies tam w górskim choćby miasteczku i zobaczyć. Zmieniać dokumenty, przerejestrowywac wszystko. Ja to wszystko przeszłam. Myslisz, że w jakiejś zabitej podgórskiej mieścinie dostaniesz pracę? Nie łódź się, nie znajdziesz. No chyba, że wójt jest szwagrem. Powiem Wam, że najpiekniej się marzy o zaszyciu się w głuszę. Bo w marzeniach wszystko jest jak chcesz, uklada się po naszej mysli. W realiach tak nie ma. Zamieszkaj a zobaczysz same kłody pod nogami. Ale niektorzy tak lubią. Z agroturystyki NIE WYZYJE się!! To może być dodatkowy dochód. Musi być inny zarobek.
Kup stary dom do remontu.. Haha... całe życie, każdy grosz wkładaj w ten remont. Znam to z autopsji. No chyba, ze masz kasy jak lodu. Gdybym wygrała w totka kilka milionów to wtedy wiedziałabym co zrobic na takiej głuszy, ale szczęścia w grach to ja nie ma, niestety.