To porównanie jest pesymistyczne..., jednak patrząc na ciągle pojawiające się tabliczki "teren prywatny" może coś w tym jest..., ale wśród nowych i starych można znaleźć takie czarne owce.To prawie niczym dwie rasy Elojów i Morloków - tylko którzy to którzy w bieszczadzkim wydaniu
wydaje mi się że z tymi bogatymi jest tak że nie do końca wiedzą czy chcą tu mieszkać... czasami wydaje mi się że niektórzy chcą się osiedlić w Bieszczadach bo jest taka moda.... bo Stasiuk tam mieszka i jest fajnie, a Mazury i Zakopane jest przereklamowane. Czasami po prostu przyjeżdżają tu ludzie z takim wymaganiem: chcą świętego spokoju i są przekonani że im się to należy bo to są Bieszczady.ci bogaci "nowi" są trudni, mówię o swoich doświadczeniach, nie układa mi się z nimi najlepiej w odróżnieniu od tego, że z autochtonami układa mi się poprawnie
Tu jest link do aktualności, w których pokazani są Elojowie i Morlokowie: http://ww6.tvp.pl/6967,20100206958962.strona
Wosikowa fajnie podsumowała ten problem.


Odpowiedz z cytatem
... jeszcze w niski zaczna sie pchac... w niskim jest brzydko i nie ma tam nic ciekawego..
