Strona 5 z 7 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 99

Wątek: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

Mieszany widok

  1. #1
    Literat Roku 2013

    Awatar trzykropkiinicwiecej
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Nigdziebądź nad Osławą
    Postów
    1,841

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    ...cichutko bez krzyku wspieram Cię Buba... mam takie samo zdanie... Rozumiem że łamanie prawa (które po coś jest przecież ;-P ??? nie wiem po co...) jest karalne.. i przyjęło się że za jego łamanie się każe.. jednak w tej wyjątkowej sytuacji nie uważam to za akt wandalizmu, tylko cichego bohaterstwa... jak za czasów wojny działania sabotażowe były karane, bo prawo zakazało.. a mimo to uważamy ludzi Podziemia za bohaterów.. w tym przypadku jest podobnie.. niektórzy uważają że trwa "stan wojny".. i publiczne przykazanie na zaśmiecanie terenu przez tego typu tabliczki to obrzydliwa sprawa... wolnośc poglądu... więcej z tego "wandalizmu" korzyści niż szkody... każdy ma prawo do swojego zdania o którym mówi i szanuję wszystkie strony... tyle religii ile głów...
    Zauważyłem spore grupki idące ścieżką dydatktyczną nie gęsiego, tylko tyralierą ze śmieciami w zbiornikach rozsiewających... wcześniej znacznie mniej ludzi pałętało się po okolicy, do mnie argument zadeptywania nie trafia..
    ..nie pociesza mnie fakt że mamy demokratycznie wybrany sejm i ustanawia prawo.. bo w tym sejmie jak wiemy, dużo mądrych ludzi wcale nie ma ("posły osły se na tory"), i nie wiem czy chcę być dumny z prawa , które opiera się na układach i układzikach, ludzi którzy ze zdrowym spojrzeniem mają niewiele wspolnego, ot zarosły im powieki tłuszczem i libido dominandi... Mam świadomośc tego że moje zdanie dla innych będzie obrzydliwe.. cóż... niech sobie będzie...

    PS> dla jednych coś jest trywialne, dla innych błazenadą jest nazywanie takiego podejścia trywialnym... wiem wiem... relatywizm.. ale jestem z ztym szczęsliwy i zdrowy
    Ostatnio edytowane przez trzykropkiinicwiecej ; 12-12-2009 o 12:52 Powód: błąd

  2. #2
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    A ja popieram Bubę w jej argumentach o łamaniu prawa.
    Bo albo się przestrzega to prawo w całości, albo nie.
    Bo znowu KTOŚ ocenia co w tym prawie ważniejsze?
    Prawo jest jedno. Tak jak nie można być w połowie w ciąży-albo w niej się jest, albo się nie jest, więc jak kogoś boli łamanie prawa to niechaj sam je przestrzega, a dopiero potem rzuca kamieniem w innych.
    Wuko oto szlak kapliczkowy dla Ciebie:

    i jak się patrzy na takie coś, albo na to co Bartek wkleił to trudno się nie zgodzić z tym,że to wandalizm właśnie, chociaż zgodnie z prawem wykonany.
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  3. #3
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    Dzięki,nie o to mi szło!! Bartek już wie,pytałam o maciupeńkie kapliczki wieszane przez mojego znajomego.Takie "trójkąciki".

  4. #4
    Literat Roku 2013

    Awatar trzykropkiinicwiecej
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Nigdziebądź nad Osławą
    Postów
    1,841

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    ...wydaje mi się że turystyka kwalifikowana ( a o takiej mowa gdy przymierza się do zimowego przejścia np. Otrytu czy trudnego szlaku w trudnym terenie, wszak zima i inne niedogodności) wymaga odpowiedniego przygotowania od nas do trasy, wiedzy i umiejętności, do tego jak poradzic sobie w razie trudnych sytuacji.. a nie od ziemii, która będzie nam fundowała grzyby w postaci plastiku i tabliczek w miejscach "dzikich" ...park zdrojowy to coś innego niż Góry... za błędy się płaci wszędzie. Nie raz miałem sytacje gdzie trzbea było z powodu pogody i warunków nocować na szlaku, nawet w zimie... nie znam sie.. to sie nie pcham bo mien znajdą zamarzniętego.. (swoją drogą filmy na festiwalach górskich o tragediach w himalajach np. ogląda się jak kronikę bohaterstwa..czyż nie?)
    Co do upychania pieniedzy, przykre prawda?.. są, to zróbmy badziewie... bo kto inny zrobi..jak nie my to ktoś... paranoja jakaś... Współczuje tym którzy są do tego zmuszeni, z tym że współczuje to nie prychnięcie z mojej strony, tylko staram się postawić w sytuacji tej osoby, i co... nic... działanie wbrew sobie to potworna sprawa... Są ekolodzy, którzy wpieprzają ten ryż ze świadomością ich dłuuugiej drogi, robią to bo jest zdrowy dla nich, ciut bardziej niż wołowinka i chipsy...czytajac fora wspierają globalizację... ale w tym wątku nie o hipokryzji..czy jednak? Park narodowy ma chyba w statucie nieingerowanie w naturę w jak największym stopniu? ..i takie tam...
    ...klakierzy nie manifestuję sie jako kółko wsparcia buby zamknięte do planowania kolejnego sabotażu przeciwko ludziom, tylko każdy z nich to inna osoba która ma podobne zdanie, i to zdanie jest związane z chęcią ochrony pięknych miejsc przed śmieceniem w ich oczach... non atak... opinia...
    Ostatnio edytowane przez trzykropkiinicwiecej ; 13-12-2009 o 10:33 Powód: dodane i błędy

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    @Bubo

    Masz prawo do własnego sądu na temat znakowania szlaków. Zresztą Twój po części podzielam, po części, bo mój jest mniej ekstremalny - rozumiem, że inni ludzie mają inne podejście do czasu wolnego i wędrówek po np. Bieszczadach, rozumiem, że maja inne potrzeby...ale z drugiej strony coraz większe zagęszczenie turystów na szlakach mi się nie podoba.

    I co mam z tym zrobić? Pochwalać wandalizm, bo on tych ludzi odstraszy od włażenia tam gdzie sam polezę w samotności, bo inni nie widząc znaków pojadą jednak na połoniny?

    To jest trend, którego nie zatrzymasz. Taki jest kierunek rozwoju turystyki na całym chyba świecie... bo większość tego oczekuje.
    Zrównoważona turystyka, to jedyne hasło, które powszechny poklask zyskuje - jest kompromisem między ekologami, miłośnikami łażenia na krechę, biwakowania na dziko i tych, co to ciepłe czyste łóżeczko i michę na czyściutkim stole podana mieć muszą.

    Wandalizm, czy choćby jego pochwała tego nie zmieni. czcze w związku z tym Twoje modły o zdrowie dla tych co to nie boją się rozpizdrzyć parę znaków, czy tablic niczego dobrego nie przyniosą....wręcz przeciwnie.

    Lepszy moim zdaniem efekt przyniesie postawienie kilku dodatkowych tablic, które za pomocą zdjęć (np. znad Osławy) i tekstu przekonają tych co tam się znajdą, że warto śmieci własne znieść do "cywilizacji".

    Przyroda "wróci do równowagi" jedynie, gdy ludzie znikną - obejrzyj Life After People.


    @ jotek

    O tyle o ile popieram Twoje oburzenie dla bezprawnego wandalizmu, dla braku wyobraźni wyrażającej się niszczeniem znaków, które mogą kiedyś komuś życie uratować lub choćby zdrowie pozwolą zachować (wszak przekonanie, że denat sam sobie winien samopoczucia nie poprawia),

    to jednak

    teksty o stylizowaniu się na Pipi i temu podobne wycieczki osobiste powodem do wstydu być jeno powinny.

    Jakież to znaczenie dla poglądów, czy podejścia do wszelkich spraw ma to jak kto wygląda, czy jak lubi się nosić.

    Bez sensu.


    Pozdrawiam:)

  6. #6
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez trzykropkiinicwiecej Zobacz posta
    ale w tym wątku nie o hipokryzji...
    Tu się zgadzam, choć panosząca się hipokryzja wszędzie i wszędzie, wdarła się oczywiście w zastępy tzw miłośników przyrody, ekoludów itp. i ukazuje swe oblicze w naszych bidnych Bieszczadach, a więc nas boli.
    Zakłamanie w dziedzinie ochrony przyrody to oczywiście temat na jakiś oftopowy wątek. Lecz wydaje mi się, że byłby on niezwykle ciekawy. Może kiedyś się zbiorę i przypomnę zapomniany już dawno temu list PROPu ws mankamentów naszego systemu OP. Żaden publikator nie zajął się tą listą 70 kilku zarzutów. A z każdego wyłazi zakłamanie naszych elyt w tej dziedzinie.
    I nie tylko elyt.
    Pozdrawiam,
    Sorry za oftopic
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  7. #7
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez vm2301 Zobacz posta

    To jest trend, którego nie zatrzymasz. Taki jest kierunek rozwoju turystyki na całym chyba świecie... bo większość tego oczekuje.
    wogole momentami ma wrazenie ze ostatnio to ludzie zaczynaja miec dziwne podejscie do szlakow- ze to cos co powinno prowadzic za raczke, a jak spod jednego znaku nie widac drugiego to wpadaja w panike.. ile ludzi spotkalam ktorzy w gory poszli bez mapy,nawet nie widzieli w jakim pasmie sie znajduja, a potem w rozmowie twierdzili ze po co im mapa - przeciez wiedza ze ida czerwonym szlakiem a co chwile sa tabliczki gdzie pisze ile zostalo jeszcze do miejsca X. Nic dziwnego jak taka osoba zobaczy zerwana tabliczke to faktycznie nie pozostaje nic innego jak siasc i sie rozplakac bo caly pomysl na wedrowke bierze w leb..

    a najlepiej to jakby szlakom wprowadzic sygnaly dzwiekowe takie jak maja swiatla na przejsciach dla pieszych- "szlak czerwony, prosimy nie zbaczac! pi pip dzyn dzyn - zboczyles ze szlaku, zawroc, koniecznie zawroc..teraz 300m idz prosto". Moze faktycznie taka jest przyszlosc turystyki i nic nie poradzimy, ale poddac sie bez walki?????
    Ostatnio edytowane przez buba ; 13-12-2009 o 16:09
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  8. #8
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    wogole momentami ma wrazenie ze ostatnio to ludzie zaczynaja miec dziwne podejscie do szlakow
    Oj tak...ostatnio w skądinąd ładnym miejscu LP wykonało cięcia lasu. To że zdmolowali teren to nic. Ścięli 2-3 drzewa z malunkami szlakowymi. I horror... ile to miałem donosów. Trza dodać, że na tej ścieżce nijak nie można zbłądzić, bo skręt w bok oznacza wejście w totalne chaszcze. No, ja bym się cieszył. Jednak 'turyści' zamarli. Nie ma znaku na ścieżce, jedynej, wyraźnej, prostej jak drut:P A już do łez mnie rozśmieszył gościu, który krzyczał w słuchawę 'Panie! Ja tam dziesiątki razy chodziłem! To nie do pomyślenia, żeby znaki usunąć!".
    I takie tam...Tu chyba chodzi o to, że poczucie bezpieczeństwa wzrasta, gdy te paski są na drzewach:) Czytanie mapy to już rzadka umiejętność przecież. Wyczucie terenu zanikło - w końcu od małp jesteśmy tak daleko:D
    Kompas znany jest tylko ze starych rycin XX-wiecznych, a jak nie ma na GPS-a to koniec...
    Pozdrawiam,
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    I takie tam...Tu chyba chodzi o to, że poczucie bezpieczeństwa wzrasta, gdy te paski są na drzewach:) Czytanie mapy to już rzadka umiejętność przecież. Wyczucie terenu zanikło - w końcu od małp jesteśmy tak daleko:D
    Kompas znany jest tylko ze starych rycin XX-wiecznych, a jak nie ma na GPS-a to koniec...
    Uczestniczyłyśmy z Bubą i z Krysią w dyskusji na temat znakowanie szlaku w Gorganach.
    Krysia i ja "w realu" w Zawadce Rymanowskiej, Buba tylko wirtualnie, zresztą podałam link.

    Jednym z głownych argumentów znakarzy jest to ze jeśli będą szlaki - to będzie bezpieczniej.

    A ja twierdzę, ze wręcz odwrotnie, bo jeśli będą szlaki to w góry trafi więcej ludzi przypadkowych.
    A Gorgany mimo znakowania pozostają górami trudnymi, ze względu na odległość od cywilizacji i niemożliwość wezwania pomocy (na 80 % obszaru brak zasięgu, brak helikoptera, jeden ratownik na obszar równy całym Tatrom).
    A poza tym też jest wyrąb lasów, znaki mogą ni stąd ni zowąd na kawałku trasy zniknąć.

    I co wtedy zrobi osoba, która wierzy tylko malowanym znaczkom, a nie zna się na mapie ?
    Będzie bezradna jak dziecko we mgle.

    Ja osobiście uważam, że znakowanie każdego możliwego kawałka drogi przyciąga w góry ludzi przypadkowych, z których niektórzy nie powinni się tam znaleźć, bo znaki stwarzają złudne poczucie bezpieczeństwa.

    Pozdrowienia

    Basia

    P.S.

    To wszystko co piszę nie oznacza ze pochwalam wandalizm,.
    Ja tylko nie lubię pstrzenia wszystkiego kolorowymi znaczkami (których nawet nie ma na mapach, bo gmina zapomniała poinformować o nich wydawnictwo przygotowujące mapę)
    Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 13-12-2009 o 20:09 Powód: P.S.

  10. #10
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    A ja proponuję rozgraniczyć szlaki od tych pożal się Boże ścieżek edukacyjnych z tablicami i od tych wszelakich pseudoszlaków wytyczanych przez a to gimnazjum w Koziej Wólce, a to upamiętniające jakąś ważną osobistość...Dla mnie osobiście szlaki niech sobie będą, bo i sama łażę po szlakach np we wspomnianych przez Basię Gorganach-dla mnie to żadna frajda przebijać się przez 2 metrową kosówkę.
    Ale wszelakim innym formom niszczenia krajobrazu mówię stanowcze nie i uważam za wandalizl te tablice, które trzeba postawić itd.
    Jak czytam Dertego to się zastanawiam-sen to czy jawa?wiem, że niestety jawa, choć niczym z filmów Barei...
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Owczarek niemiecki szuka domu
    Przez domina w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 11-01-2009, 22:46
  2. Który to szczyt, które to źródło...
    Przez wtak w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 02-10-2008, 15:17
  3. ścieżką od Prezesa na Otryt
    Przez dwit w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 10-05-2006, 11:22
  4. Żbiczka szuka dobrego domu
    Przez lucyna w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 22-12-2005, 19:09
  5. Który szlak???
    Przez tehanu w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 30-07-2003, 15:15

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •