przeciez to nie byl wandalizm tylko porzadkowanie terenu celem nadania bieszczadzkiej turystyce wlasciwego nurtu! czego maja sie po okolicy szwendac jakies podejrzane wloczegi- co to i za nocleg gminie kasy nie zostawia, w restauracji nie zjedza, a i potem bez szlaku poleza.. same straty! jeszcze szanowno turysci przyjada wywoskowanym autkiem, takich zobacza- ubloconych i niepachnacych fiolkami i co sobie pomysla o bieszczadach? jeszcze sie zniesmacza i nie wroca za rok?
obnoga zniknela jak zniknelo schronisko w negrylowie, suchych rzekach, chatka w komanczy, na wanka dziale, baza na jaworniku... i wiele wiele innych ktore pozostana tylko w naszych wspomnieniach..jak zniknela knajpka w dwerniku...tak jak znikaja tez opuszczone obiekty jak hotel robotniczy w tarnawie..
to tez nie byl dla mnie zwykly wandalizm.. to byla zapewne celowa akcja promujaca pewien trend...przeprowadzana zgodnie z prawem i za akceptacja duzej czesci spoleczenstwa..
przypomina mi sie piosenka kaczmarskiego
To już nie polowanie, nie obława, nie łów!
To planowe niszczenie gatunku!"...
Ostatnio edytowane przez buba ; 14-12-2009 o 08:25
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
tak sobie czytam i mnie olśniło, a gdyby tak wszystkie znaki przy drogach usunąc ? Ci co znają droge ew. są dobrymi kierowacmi to sobie poradzą, a reszta niech dokładnie planuje trasę i jeździ ostrożnie, a nalepiej niech sidzi w domu. Ruch się zmniejszy i bezpieczniej będzie.
a co do gór to skasować szlaki, znaki,
skasować infarstrukturę co się juz dzieje
(na marginsie zniszczyć szlak to + , zniszczyć (spalić) chatę to -)
dobra dalej
przeorać obowdnicę, nie wpuszczać nigogo przypadkowego, żadnych matek z dziećmi, młodych bez doświadczenia, przypadkowych co nie wiedza po co itp.
i w końcu będzie normalnie, tylko prawadziwi miłośnicy w 100% przygotowani, znający góry, wiedzacy gdzie i po co idą w pełnym zachwycie nad otaczjącą przyrodą.
ale histeryzujecie...ale emocje :)))) mam wrażenie że niektórzy wręcz szochają i gryzą pieść pisząc posty na komputerze. a tymczasem na szlakach bieleją kości zaginionych turystów. Te nie zjedzone prze wilki i lisy rzecz jasna.
Przejdźcie najpierw wszystkie wyznakowane już szlaki, a okaże sie że nowe już wam nie będą potrzebne bo "złapiecie cug".
...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył
bo ja to się po górach z globusem szlajam
no zupełnie poważnie, swego czasu nocowaliśmy w jakiejś szkole, patrzymy idzie ekipa: mapniki, plecaki, kompasy, noże a raczej bagnety, kurtki moro, no osprzetowieni że mucha nie siada, wiec raczylismy pożyczyć z szkoły globus i wedrujemy z naprzeciwka z pełną powagą komentyjąc trasę, wrażenia bezcenne![]()
Fajnie jest wejśc do chaty socjologów na otrycie rozejrzeć sie i z niewinną miną mruknąc do siebie: "aaa... to jest ta słynna bacówka pod Honem:)" Usmiechajcie sie ludziska jak najwięcej:) pozdrawiam i spadam
...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył
Buba ma rację!
Ostatnio edytowane przez Orli.Gałąz ; 14-12-2009 o 12:48
Czy "wandal" zniszczył i zostawił,czy zniszczył i posprzątał?
WUKA
www.wukowiersze.pl
Posprzątał.
A ja się podłączę pod pytanie. Jest jakaś ścieżka (niekoniecznie znakowana), którą można się przedostać od młyna w Hulskiem do Krywego, bez naruszania prywatności mieszkańców Hulskiego?
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)