Strona 8 z 10 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 71 do 80 z 99

Wątek: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

  1. #71
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    A ja proponuję rozgraniczyć szlaki od tych pożal się Boże ścieżek edukacyjnych z tablicami i od tych wszelakich pseudoszlaków wytyczanych przez a to gimnazjum w Koziej Wólce, a to upamiętniające jakąś ważną osobistość...Dla mnie osobiście szlaki niech sobie będą, bo i sama łażę po szlakach np we wspomnianych przez Basię Gorganach-dla mnie to żadna frajda przebijać się przez 2 metrową kosówkę.
    Ale wszelakim innym formom niszczenia krajobrazu mówię stanowcze nie i uważam za wandalizl te tablice, które trzeba postawić itd.
    Jak czytam Dertego to się zastanawiam-sen to czy jawa?wiem, że niestety jawa, choć niczym z filmów Barei...
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  2. #72
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2009
    Postów
    29

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    wogole momentami ma wrazenie ze ostatnio to ludzie zaczynaja miec dziwne podejscie do szlakow- ze to cos co powinno prowadzic za raczke, a jak spod jednego znaku nie widac drugiego to wpadaja w panike.. ile ludzi spotkalam ktorzy w gory poszli bez mapy,nawet nie widzieli w jakim pasmie sie znajduja, a potem w rozmowie twierdzili ze po co im mapa - przeciez wiedza ze ida czerwonym szlakiem a co chwile sa tabliczki gdzie pisze ile zostalo jeszcze do miejsca X. Nic dziwnego jak taka osoba zobaczy zerwana tabliczke to faktycznie nie pozostaje nic innego jak siasc i sie rozplakac bo caly pomysl na wedrowke bierze w leb..

    a najlepiej to jakby szlakom wprowadzic sygnaly dzwiekowe takie jak maja swiatla na przejsciach dla pieszych- "szlak czerwony, prosimy nie zbaczac! pi pip dzyn dzyn - zboczyles ze szlaku, zawroc, koniecznie zawroc..teraz 300m idz prosto". Moze faktycznie taka jest przyszlosc turystyki i nic nie poradzimy, ale poddac sie bez walki?????
    Miałem się już nie odzywać ponieważ odsądzono mnie od czci i wiary a najgorszą przewiną było to, że ponoć Bubę strasznie naobrażałem, a obrażać nikogo na forum nie wolno. Ale Buba łaskawie mnie sprowokowała pisząc: Nic dziwnego jak taka osoba zobaczy zerwana tabliczke to faktycznie nie pozostaje nic innego jak siasc i sie rozplakac bo caly pomysl na wedrowke bierze w leb. Choć wszyscy - łącznie z Moderatorem - wiedzą, że do mnie pije, broń Boże nie uważają, iż w ten sposób mnie obraża. Ale ja akurat personalnymi atakami się nie przejmuję; są one nieodłączną częścią każdej zażartej dysputy. A ponieważ sam chodzę po Bieszczadach z mapą i bez GPSa, tego typu przytyki mnie nie ruszają. Boli mnie co innego; masowe przyzwolenie forumowiczów na łamanie prawa i akceptacja ewidentnego wandalizmu i prymitywnego chamstwa. Czy tak samo reagujecie, gdy np. ktoś "narobi" Wam na wycieraczkę? Filozofowie moralności wskazują na różnicę między "obowiązkiem prawnym" a "obowiązkiem cnoty". Tego pierwszego zaniedbał Moderator bezkarnie pozostawiając wpisy gloryfikujące łamanie prawa. Ten drugi mają w nosie wszyscy "buboidalni". Mam nadzieję, że tym razem nikogo nie "obraziłem". Chociaż, kto wie....

  3. #73
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez jotek Zobacz posta
    Boli mnie co innego; masowe przyzwolenie forumowiczów na łamanie prawa i akceptacja ewidentnego wandalizmu i prymitywnego chamstwa. Czy tak samo reagujecie, gdy np. ktoś "narobi" Wam na wycieraczkę? Filozofowie moralności wskazują na różnicę między "obowiązkiem prawnym" a "obowiązkiem cnoty". Tego pierwszego zaniedbał Moderator bezkarnie pozostawiając wpisy gloryfikujące łamanie prawa. Ten drugi mają w nosie wszyscy "buboidalni". Mam nadzieję, że tym razem nikogo nie "obraziłem". Chociaż, kto wie....
    A co znaczy "masowe" ?
    Ja zauważyłam że w tym wątku nikt nie popiera łamania prawa, a tylko niektórzy (w tym i ja) piszą że nie lubią pstrzenia wszystkiego kolorowymi znaczkami.

    Chyba że jakiś inny wątek czytamy.

    B.

  4. #74
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    A policja szuka i szuka.....!

  5. #75

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    Ostatnimi laty w Bieszczady o okolice trafiły grube pieniądze na różnego rodzaju szlaki, ekomuzea, odkrzaczanie cmentarzy i kirkutów, tablice i tabliczki. Zostawiając w spokoju poglądy na to czy było to potrzebne czy najpotrzebniejsze zapytać należy co z tego po kilku latach zostało? Tak jak Derty napisał różne organizacje zdobywają pieniądze na różne inicjatywy ,ktoś dorobi do pensyjki a po kilku latach przyroda (lub jej duch) upomni się o to co wykarczowane ,wytyczone, odkrzaczone.
    Nie jestem przeciwny takim działaniom ale z drugiej strony pogląd Buby na te sprawy jest wart dyskusji - jestem przeciwny działaniom doraźnym, działaniom pod konkretny projekt czy program. Sam nie lubię szlaków i szukanie z mapą i kompasem jest nieodłącznym elementem wszelkich wypraw z rodziną.
    Jeśli chodzi o tą konkretną ścieżkę to zapytam tak: czy ktoś chciałby aby obok jego domu wybudowano autostradę a ludzie zatrzymywaliby się koło jedynego domu przy trasie i pokazywali tubylców palcami?
    Nie pochwalam zniszczenia znaków ale też nie pochwalam argumentów mówiących o niebezpieczeństwie wynikającym z przerwania znaków . Ogólnie góry do bezpiecznych nie należą i już.

  6. #76
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    W tej całej duskusji poruszacie dwa problemy - pierwszy - czyli znakowanie szlaków i ścieżek a drugi to taki, który przewijał się już wielokrotnie w innych wątkach - czyli jaki ma być kształt turystyki w Bieszczadach. I myślę, że to raczej ten pierwszy jest skutkiem drugiego a nie odwrotnie. I tak jak się nie zgadzam z tym, że przepustką w Bieszczady powinien byc wyłącznie plecak, śpiwór i stylizacja na uduchowionego włóczęgę co sobie sam wyrocznią i drogowskazem tak samo zgadzam się, że za duzo jest "plakatowania" Bieszczadów. Przypomina mi to trochę amerykańską modę na głupkowate instrukcje do wszelkiego rodzaju przedmiotów. Np., że woda gorąca z kranu może oparzyć albo, że uzywanie noża grozi skaleczeniem. Tak samo trochę jest z tymi znakowanymi ściezkami - takie trochę robienie z ludzi głupszych niż są w rzeczywistosci. I o ile wypisywanie infantylnych instrukcji jest podyktowane chęcią zabezpieczenia się przed roszczeniami z tytułu np. oparzenia wodą lub skaleczenia nożem to czym podyktowana jest ta chęć oznakowania wszystkiego co jeszcze nie jest oznakowane? I czy ten ktoś, kto jest organizatorem wytyczania i znakowania ponosi później odpowiedzialność za tych, którzy zdadzą się wyłącznie na znak (bo widok oznakowań podświadomie sprawia, że rośnie w zwykłym turyście poczucie bezpeczeństwa - o czym pisała wyżej Buba) i co się stanie kiedy oznakowanie - w części zdewastowane - spowoduje bezpośrednio lub pośrednio np. wypadek, bo ktoś zablądził i złamał nogę? Rozumiem, że jeśli idzie się z mapą bez oznakowanego szlaku to odpowiadamy sami za siebie ale jeśli ktos opracowal plan, wytyczył ścieżkę i wziął na to kasę to - według mnie - bierze również na siebie część odpowiedzialności za tych, którzy według tych oznakowań się kierują. Derty - jak to jest?

    Ja idąc po ścieżkach, które kiedyś były zwykłymi ścieżkami dokądś albo donikąd a teraz są "dydaktycze" zaczynam się czuć trochę dziwnie - trochę jakby w muzeum jakimś (na szczęście nie trzeba jeszcze zakładać filcowych nakładek na buty i moich kroków nie sledzą kamery...). Jasne - zawsze ktoś może powiedzieć, że trzeba przyrodę ludziom przybliżać ( pod czym ja sama też się podpisuję) ale dlaczego w świecie, w którym informacja jest na wyciagnięcie ręki i sama nam się wpycha do rąk trzeba ludziom jeszcze napisać na tabliczce przy pięknym drzewie, że "zatrzymaj się turysto, spójrz - bo to piękne drzewo" a przy ścieżce, która sama zachęca do wędrówki "tą ścieżką warto pójść bo co dziesiąty turysta w promocji zobaczy dzisiaj bobra". Jeśli ktoś naprawdę chce zobaczyć piękne miejsca to je zobaczy i bez miliona tablic informacyjnych a jak komuś się nie chce trochę pomyśleć i wysilić - no to jego strata.

    Szlaki powinny być znakowane ale ilość tych tabliczek, kółek, pasków i innego graffiti powoduje, że tracą sens a przeciętny turysta - zwłaszcza ten, który jest pierwszy raz - i tak nie patrzy na tabliczki, tylko idzie tam gdzie inni idą wydeptaną już ścieżką. Chociaż rozumiem argumenty jotka i po części się z nimi też zgadzam (chociaż sama nigdy nie poszłabym zimą na jakiś nieznany szlak zdając się na siebie i na oznakowanie - no ale ja z natury jestem tchórzem).

    A co do łamania prawa to chyba najlepszym wyjściem z tej sytuacji byłoby złapanie tego kto to zrobił i w ramach kary (w końcu "dura lex sed lex") - pół roku prac społecznych w postaci siedzenia na składanym stołeczku przy ścieżce zamiat tablicy i informowanie przechodzących turystow, w którą stronę powinni się udać...

  7. #77
    Literat Roku 2013

    Awatar trzykropkiinicwiecej
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Nigdziebądź nad Osławą
    Postów
    1,841

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
    (chociaż sama nigdy nie poszłabym zimą na jakiś nieznany szlak zdając się na siebie i na oznakowanie - no ale ja z natury jestem tchórzem).
    ..nie tchórzem, tylko jak mawia moja Babcia, masz zdrowy pomyślunek ;-)

  8. #78

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez WUKA Zobacz posta
    A policja szuka i szuka.....!
    Szkoda, że nie szuka wandala, co Obnogę spalił. Najwyraźniej to wandalizm nie był.

  9. #79
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
    (...) ilość tych tabliczek, kółek, pasków i innego graffiti powoduje, że tracą sens a przeciętny turysta - zwłaszcza ten, który jest pierwszy raz - i tak nie patrzy na tabliczki, tylko idzie tam gdzie inni idą wydeptaną już ścieżką.
    Zwłaszcza że sporej ich ilości po prostu nie ma na mapach.

    B.

  10. #80
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
    Derty - jak to jest?
    A bo kto wie?:O
    W PN-ach to jest jasne. Odpowiada derektor PNu. Na terenach leśnych - możliwe, że nadleśny. A na polu? Chyba raczej właściciel (gminy przede wszystkim). Jest rozporządzenie RM w sprawie określenia warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach, pływających, kąpiących się i uprawiających sporty wodne.

    A w nim tylko tyle:
    Załącznik nr 2
    ZASADY OSTRZEGANIA O NIEBEZPIECZEŃSTWACH I OZNAKOWANIE SZLAKÓW I TRAS GÓRSKICH
    I. Szlaki turystyczne letnie
    § 1. 1. Oznakowanie szlaku turystycznego dokonywane jest przez umieszczenie w widocznych punktach terenowych znaków prostokątnych trójkolorowych: kolor biały, dowolny kolor z wyjątkiem białego, kolor biały, malowane farbą olejną, o wymiarach 15x10 cm (rys. 1.).






    2. Znaki w terenie powinny być umieszczone w taki sposób, aby była zachowana widoczność kolejnego znaku do przodu i do tyłu, nie rzadziej jednak niż co 50 m.
    3. Na początku i na końcu szlaku turystycznego umieszcza się widoczny drogowskaz, na którym powinien być zaznaczony kolor szlaku i czas przejścia.
    II. Tereny uprawiania turystyki i sportów zimowych
    § 2. 1. Na szlakach turystycznych, na których uprawiana jest turystyka piesza zimą, obowiązują znaki letnie oraz umieszczone okresowo znaki zimowe.
    2. Obowiązek umieszczenia i konserwowania znaków spoczywa na właścicielach terenów lub osobach fizycznych i prawnych prowadzących na nich działalność z zakresu kultury fizycznej i turystyki.

    Sami sobie interpretujcie:D

    Pozdrawiam,
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Owczarek niemiecki szuka domu
    Przez domina w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 11-01-2009, 22:46
  2. Który to szczyt, które to źródło...
    Przez wtak w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 02-10-2008, 15:17
  3. ścieżką od Prezesa na Otryt
    Przez dwit w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 10-05-2006, 11:22
  4. Żbiczka szuka dobrego domu
    Przez lucyna w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 22-12-2005, 19:09
  5. Który szlak???
    Przez tehanu w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 30-07-2003, 15:15

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •