...wydaje mi się że turystyka kwalifikowana ( a o takiej mowa gdy przymierza się do zimowego przejścia np. Otrytu czy trudnego szlaku w trudnym terenie, wszak zima i inne niedogodności) wymaga odpowiedniego przygotowania od nas do trasy, wiedzy i umiejętności, do tego jak poradzic sobie w razie trudnych sytuacji.. a nie od ziemii, która będzie nam fundowała grzyby w postaci plastiku i tabliczek w miejscach "dzikich" ...park zdrojowy to coś innego niż Góry... za błędy się płaci wszędzie. Nie raz miałem sytacje gdzie trzbea było z powodu pogody i warunków nocować na szlaku, nawet w zimie... nie znam sie.. to sie nie pcham bo mien znajdą zamarzniętego.. (swoją drogą filmy na festiwalach górskich o tragediach w himalajach np. ogląda się jak kronikę bohaterstwa..czyż nie?)
Co do upychania pieniedzy, przykre prawda?.. są, to zróbmy badziewie... bo kto inny zrobi..jak nie my to ktoś... paranoja jakaś... Współczuje tym którzy są do tego zmuszeni, z tym że współczuje to nie prychnięcie z mojej strony, tylko staram się postawić w sytuacji tej osoby, i co... nic... działanie wbrew sobie to potworna sprawa... Są ekolodzy, którzy wpieprzają ten ryż ze świadomością ich dłuuugiej drogi, robią to bo jest zdrowy dla nich, ciut bardziej niż wołowinka i chipsy...czytajac fora wspierają globalizację... ale w tym wątku nie o hipokryzji..czy jednak? Park narodowy ma chyba w statucie nieingerowanie w naturę w jak największym stopniu? ..i takie tam...
...klakierzy nie manifestuję sie jako kółko wsparcia buby zamknięte do planowania kolejnego sabotażu przeciwko ludziom, tylko każdy z nich to inna osoba która ma podobne zdanie, i to zdanie jest związane z chęcią ochrony pięknych miejsc przed śmieceniem w ich oczach... non atak... opinia...


Odpowiedz z cytatem