Kompletnie nie rozumiem czemu miała służyć ta "akcja"? Żeby było miej turystów do zadeptywania Bieszczadów? Chyba lepiej żeby była jedna wytyczona ścieżka, niż marszruty "na dziko", na przełaj. Wtedy będą zadeptywane w wielu różnych miejscach. Mam nadzieję, że policja stanie na wysokości zadania! Myślę, że "gorszy" skutek przynoszą artykuły w "Bieszczadach" z dokładnym opisem trasy, z namiarami gps,etc. niż wytyczanie nowych ścieżek. Nie lubię tłumów i mówimy o rejonach najbliższych memu sercu w Bieszczadach, ale to wygląda na jakiś fanatyzm.
I jeszcze do Buby
Jeśli komuś nie w smak wzrost ruchu samochodowego, to ma niszczyć znaki drogowe?


Odpowiedz z cytatem
albo po prostu pozwolic przyrodzie zeby sama go nadgryzla- i nie naprawiac :)