przeciez to nie byl wandalizm tylko porzadkowanie terenu celem nadania bieszczadzkiej turystyce wlasciwego nurtu! czego maja sie po okolicy szwendac jakies podejrzane wloczegi- co to i za nocleg gminie kasy nie zostawia, w restauracji nie zjedza, a i potem bez szlaku poleza.. same straty! jeszcze szanowno turysci przyjada wywoskowanym autkiem, takich zobacza- ubloconych i niepachnacych fiolkami i co sobie pomysla o bieszczadach? jeszcze sie zniesmacza i nie wroca za rok?
obnoga zniknela jak zniknelo schronisko w negrylowie, suchych rzekach, chatka w komanczy, na wanka dziale, baza na jaworniku... i wiele wiele innych ktore pozostana tylko w naszych wspomnieniach..jak zniknela knajpka w dwerniku...tak jak znikaja tez opuszczone obiekty jak hotel robotniczy w tarnawie..
to tez nie byl dla mnie zwykly wandalizm.. to byla zapewne celowa akcja promujaca pewien trend...przeprowadzana zgodnie z prawem i za akceptacja duzej czesci spoleczenstwa..
przypomina mi sie piosenka kaczmarskiego
To już nie polowanie, nie obława, nie łów!
To planowe niszczenie gatunku!"...



Odpowiedz z cytatem