Czy aby na pewno to jest wyznacznikiem "popieprzenia"
Ja bym nie trzymał pieniędzy w dużym polskim banku, Prezes którego zarabia średnią krajową.
Problemem nie jest przyzwoite wynagrodzenie najlepszych fachowców - lecz brak pracy dla ludzi o niskich kwalifikacjach i upokarzająco niskie wynagrodzenia za ich pracę.
Nierobów, obiboków, kombinatorów (zwłaszcza cwaniaczków ze wsi bujających się między dopłatami z UE a KRUS-em) i innych popaprańców mam w głębokim poważaniu, a ich los jest mi całkowicie obojętny.
Natomiast człowiek, który uczciwie pracuje powinien być uczciwie wynagradzany - zawsze jednak proporcjonalnie do swojej użyteczności i przydatności w przedsiębiorstwie.



Odpowiedz z cytatem